aktualności

archiwum wydarzeń >>>

2013 / 2014 / 2015 / 2016

 

 

PIERWSZA KADROWA

                                                                                                                                                   

6 sierpnia 1914 roku w mglisty poranek z krakowskich Oleandrów w kierunku granicy z Królestwem wyszła I Kompania Kadrowa (tzw. kadrówka) Józefa Piłsudskiego. Kompania Kadrowa licząca 163 żołnierzy dowodzona była przez Tadeusza Kasprzyckiego, którego po kilku dniach zastąpił Kazimierz Herwin-Piątek. Wymarsz z Krakowa 163 strzelców oraz pięciu kawalerzystów z Władysławem Beliną-Prażmowskim na czele stał się kamieniem węgielnym legendy piłsudczykowskiej. Pierwszy napotkany zaborczy słup graniczny w Michałowicach został przez nich zburzony (do dziś stoi w tym miejscu pomnik upamiętniający to wydarzenie). Kompania 10 sierpnia wraz z innymi oddziałami doszła do Jędrzejowa, a 12 sierpnia, już w sile batalionu, którym dowodził J. Piłsudski – do Kielc. Strzelcy spotkali się z chłodnym przyjęciem; tylko nieliczni kielczanie witali ich życzliwie. Strzelcy byli jednak zmuszeni wycofać się z miasta. Z chwilą wymarszu kadrówki z Krakowa Józef Piłsudski powiadomił na posiedzeniu Komisję Skonfederowanych Stronnictw Niepodległościowych, że 3 sierpnia 1914 roku w Warszawie powstał Rząd Narodowy, któremu się poddał. Odczytał również odezwę tego rządu, która brzmiała następująco:

 Polacy! W Warszawie utworzył się Rząd Narodowy. Obowiązkiem wszystkich Polaków jest skupić się solidarnie pod jego władzą. Komendantem polskich sił wojskowych mianowany został ob. JÓZEF PIŁSUDSKI, którego rozporządzeniom wszyscy ulegać winni. Rząd Narodowy, Warszawa 3 sierpnia 1914.

Ulotki te były opatrzone pieczątką z napisem „Rząd Narodowy”. Była to całkowita mistyfikacja, mająca na celu podniesienie rangi całego przedsięwzięcia. 

 

SUROWE WYROKI DLA POLSKICH PATRIOTÓW

                                                                                                                                                   

5 sierpnia 1864 roku zginęli na szubienicy polscy bohaterowie: Romuald Traugutt, Rafał Krajewski, Józef Toczyski, Roman Żuliński i Jan Jeziorański. Tego dnia w pobliże Cytadeli, gdzie ustawionych było 5 szubienic, napłynął z miasta gęsty tłum, szacowany na 30 tys. ludzi. Tłum asystował klęcząc, ze śpiewem „Święty Boże”. Kozacy i policja rosyjska nie interweniowała. Traugutt został stracony pierwszy, Jeziorański ostatni.    

Powstańczy zryw 1863 – 1864 zakończył się klęską polityczną, materialną, a także moralną. Tysiące ludzi zginęło: na polach bitew, na szubienicach, w więzieniach i katorgach. Były to osoby najbardziej wartościowe ideowo. Kilka tysięcy zmuszone zostało, aby wybrać emigrację. Znaczne były straty materialne – ponad sto wsi i miasteczek zostało spalonych.

Bardzo bolesne były represje polityczne, które spadły na cały naród polski. Okupanci rosyjscy postanowili rozprawić się z polską irredentą, wykorzenić polskość z ziem, które okupowali, zrusyfikować także Królestwo Kongresowe.

 

PIERWSZY ROZBIÓR POLSKI

                                                                                                                                                   

5 sierpnia 1772 roku w Petersburgu podpisane został traktaty rozbiorowe Rzeczypospolitej Polskiej. Rozbioru dokonano drogą cesji przez Prusy, Imperium Habsburgów i Imperium Rosyjskie.  Przyczyna – całkowity rozkład państwa oraz panująca w Polsce anarchia.

Austria zagarnęła całą południową Polskę po Zbrucz ze Lwowem, ale bez Krakowa (83 tys. km² oraz 2,7 mln mieszkańców). Przy czym już w 1770 roku Austria samorzutnie przejęła Spisz oraz powiaty nowosądecki, nowotarski i czorsztyński.

Prusy zagarnęły Warmię, Prusy Królewskie i Pomorze Gdańskie, ale bez Gdańska i Torunia (36 tys. km² oraz 600 tys. mieszkańców). W ten sposób król Prus Fryderyk II Wielki zrealizował swe wieloletnie marzenia o państwie na jednolitym obszarze od Niemna do Łaby.

Rosja zagarnęła Inflanty Polskie oraz wschodnie, peryferyjne krańce Rzeczypospolitej za Dnieprem, Drucią oraz Dźwiną (województwa: mścisławskie, witebskie i połockie oraz część mińskiego i inflanckiego – ogółem 92 tys. km² oraz 1,3 mln mieszkańców), utrzymując poza tym swój protektorat nad resztą okrojonego kraju.

Polska i Litwa straciły 211 tys. km² i 4,5 miliona ludności.

 

WALKA STRAJKOWA W PRL - ROK 1980

                                                                                                                                                   

4 sierpnia 1980 roku w Gdańsku, w mieszkaniu Niny Milewskiej, Leszek Moczulski spotkał się z Lechem Wałęsą oraz dwoma innymi osobami – rozmowa dotyczyła strajku w zakładach pracy Trójmiasta, głównie w stoczniach. Po tej rozmowie Moczulski napisał instrukcję strajkową, którą zatytułował Walka strajkowa w PRL – rok 1980. Była to instrukcja dla strajkujących pracowników, informacja o tym, jak należy zachowywać się podczas strajku, a czego pod żadnym pozorem robić nie wolno.

 

GODZINA „W”

                                                                                                                                                   

1 sierpnia 1944 roku wybuchło w Warszawie powstanie nazwane Powstaniem Warszawskim. Rozpoczęcie powstania zaplanowane było na godzinę 17.00, ale pierwsze strzały padły już po godz. 13.00 na Żoliborzu. Grupa powstańców transportowała broń i natknęła się na patrol niemiecki, nastąpiła wymiana ognia. Ta wymiana ognia zaalarmowała Niemców jeszcze przed wybiciem godziny „W”.

Żołnierze powstańcy z Batalionu „Kiliński” przez zaskoczenie Niemców zdobyli najwyższy budynek w Polsce – „Prudential”, mieszczący się przy pl. Napoleona. Kilku powstańców na czele z pchor. Jerzym Frymusem „Garbatym” zatknęło na dachu budynku polską flagę. Był to symbol pierwszych powstańczych sukcesów.  

Również w pierwszym dniu powstania żołnierze por. Stanisława Sosabowskiego „Stasinka” zdobyli niemieckie magazyny żywności i umundurowania. Zdobyte bluzy maskujące, tzw. panterki, stały się jednym z najbardziej rozpoznawalnych ubiorów powstańców walczących na Woli i na Starym Mieście.

 

„GESTU PANA WŁADYSŁAWA”

                                                                                                                                                   

W dniach od 19 lipca do 3 sierpnia 1980 roku trwały w Moskwie XXII letnie Igrzyska Olimpijskie.
30 lipca reprezentant Polski w skoku o tyczce, Władysław Kozakiewicz, zdobył złoty medal. Kozakiewicz ustanowił nowy rekord świata. Na zakończenie zwycięskiego występu wykonał charakterystyczny gest skierowany w stronę kibiców radzieckich, którzy wcześniej go wygwizdali. Moment ten został uchwycony przez kamery telewizyjne i fotoreporterów – zdjęcie obiegło nieomal cały świat. Po tym wydarzeniu ambasador ZSRR w Polsce, Borys Aristow, zażądał, aby Kozakiewiczowi odebrać złoty medal. „Gest Władysława Kozakiewicza” stał się symbolem braku zgody na brutalne deptanie wolności i godności ludzkiej przez Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich. Brawo panie Władysławie, tak należało postępować z okupantem Polski.

 

UKŁAD SIKORSKI - MAJSKI

                                                                                                                                                   

30 lipca 1941 roku w Londynie premier polskiego rządu na uchodźstwie Władysław Sikorski i ambasador sowiecki w Londynie Iwan Majski podpisali układ miedzy rządem polskim a rządem radzieckim. Strony nawiązały stosunki dyplomatyczne zerwane przez ZSRR we wrześniu 1939 roku zbrojną agresją na Polskę. Porozumienie zawarte było pod wpływem agresji Niemiec na ZSRR i przewidywało wzajemną pomoc w walce ze wspólnym wrogiem.   Rząd Związku Radzieckiego uznał, że traktat radziecko-niemiecki z 23 sierpnia 1939 roku, dotyczący zmian terytorialnych Polski utracił swoją moc. Strona sowiecka była niechętna do formalnego uznania wschodniej granicy Rzeczypospolitej sprzed wybuchu II wojny światowej. Błędem Sikorskiego było to, że nie nalegał na stronę sowiecką, aby uznała przedwojenną granicę Polski z ZSRR, nie nalegał również na Brytyjczyków o wsparcie w tej sprawie. Premier Sikorski podpisał ten niezbyt doskonały układ, mimo protestów. Podpisanie układu uratowało miliony Polaków wywiezionych w głąb Rosji Sowieckiej. Powstała również Armia Polska pod dowództwem generała Władysława Andersa.  W nocy z 25 na 26 kwietnia 1943 roku w Moskwie Wiaczesław Mołotow odczytał ambasadorowi polskiemu w Moskwie Tadeuszowi Romerowi notę Józefa Stalina informującego, że rząd sowiecki zrywa stosunki dyplomatyczne z rządem polskim.

 

POCZĄTEK WIELKIEJ WOJNY

                                                                                                                                                   

28 lipca 1914 roku Austro-Węgry, wypowiedziały wojnę Królestwu Serbii i rozpoczęła się wojna, w latach 20. XX wieku nazywana „Wielką Wojną”, a kilkanaście lat później I wojną światową. Przyczyną wypowiedzenia wojny był zamach na następcę tronu arcyksięcia Franciszka Ferdynanda i jego małżonkę w Sarajewie. Arcyksiążę i jego małżonka w wyniku odniesionych ran zmarli.

Zamachowcem okazał się Gavrilo Princip – serbski nacjonalista należący do organizacji Czarna Ręka. Natychmiast po tym zabójstwie Niemcy ogłosiły całkowite poparcie dla dalszych działań Austro-Węgier, prowokując ją tym samym do wypowiedzenia wojny Serbii, podczas gdy Francja zapewniła o swoim poparciu Rosję. Austro-Węgry, które miały informacje o tym, że rząd serbski był inspiratorem zamachu, 23 lipca wystosowały wobec Serbii ultimatum, które zawierało warunki praktycznie nie do zaakceptowania, ponieważ prowadziły one do ograniczenia suwerenności tego kraju. Na bezwzględne spełnienie wszystkich warunków Serbia otrzymała 48 godzin. Serbia zgodziła się na prawie wszystkie żądania (m.in. zrzeczenie się jakichkolwiek praw do Bośni, uczestnictwo Austro-Węgier w śledztwie ws. zamachu w Sarajewie), ale jeden punkt ultimatum odrzuciła – mianowicie prawa władz austriackich do prowadzenia własnego dochodzenia na terytorium Serbii. Austro-Węgry uznały tę odpowiedź za niewystarczającą. 24 lipca 1914 rząd rosyjski ogłosił wolę obrony Serbii, w razie ataku Austro-Węgier. 26 lipca Austro-Węgry i Niemcy odrzuciły brytyjską propozycję zwołania międzynarodowej konferencji w sprawie rozwiązania sporu. 28 lipca Austro-Węgry wypowiedziały wojnę Serbii i w tym momencie zaczęła działać „zasada domina”, wywołana skomplikowanym systemem sojuszy międzynarodowych.

11 listopada 1918 w wagonie kolejowym w Compiegne został podpisany rozejm Niemiec z państwami Ententy. O godzinie 11 zaczęło obowiązywać zawieszenie broni i wojska obydwu stron zaczęły się wycofywać ze swoich pozycji. Formalny stan wojny pomiędzy obydwoma stronami trwał jeszcze aż siedem miesięcy i został oficjalnie zakończony dopiero w chwili podpisaniem traktatów pokojowych z Austrią, Węgrami, Bułgarią oraz Turcją.
Wielka Wojna zakończyła się 11 listopada 1918 roku.

 

PIERWSZA OLIMPIADA Z UDZIAŁEM REPREZENTACJI Z POLSKI

                                                               

27 lipca 1924 roku zakończyły się VIII Igrzyska Olimpijskie w Paryżu. Były to pierwsze igrzyska, w których wzięli udział sportowcy z Polski po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku. W Paryżu Polacy zdobyli dwa medale. Kolarze – Józef Lange, Jan Łazarski, Tomasz Stankiewicz i Franciszek Szymczyk zdobyli srebrny medal, natomiast porucznik Adam Królikiewicz zdobył brązowy medal w jeździectwie.

 

PIERWSZY KONGRES KPN

                                                               

W dniach 26 i 27 lipca 1980 roku w Lądku Zdroju na skraju Kotliny Kłodzkiej, w willi Zbigniewa Martynowskiego odbył się pierwszy zakonspirowany Kongres Konfederacji Polski Niepodległej. W pobliskiej parafii proboszczem był brat Tadeusza Jandziszaka. Po kilku godzinach budynek, w którym toczyły się obrady, został otoczony przez Milicję Obywatelską i Służbę Bezpieczeństwa. Ale jeszcze wcześniej część delegatów, którzy nie byli jawnymi działaczami i nie mogli zostać zdemaskowani, zdążyła się ewakuować do lasu. Pozostali delegaci obradowali dalej. Po jakimś czasie MO i SB wtargnęły do willi, w której toczyły się obrady, wraz z osobą, która przedstawiła się jako naczelnik Wydziału Społeczno-Administracyjnego Urzędu Wojewódzkiego w Wałbrzychu. Oświadczył on, że to zgromadzenie jest nielegalne i je rozwiązuje. Tadeusz Stański zażądał od przedstawiciela Urzędu Wojewódzkiego legitymacji służbowej. Wszyscy uczestnicy spotkania zostali wyprowadzeni przez milicję, a następnie odwiezieni do miejscowej komendy MO.

Z uwagi na to, że miejscowy areszt był małych rozmiarów, członkowie Konfederacji zostali zamknięci w świetlicy komendy. Tam Kongres wznowił obrady, a uczyniono to z dwóch powodów. Po pierwsze, KPN ogłosiła, że będzie prowadzić jawną działalność, po drugie, wiadomo było, że wśród KPN są osoby współpracujące SB, które złożą im odpowiednie doniesienie. W tej części obrad została wybrana Rada Polityczna, następnie zebrani przyjęli uchwały programowe. Po raz pierwszy Kongres wybrał Leszka Moczulskiego na przewodniczącego KPN. Po dwóch godzinach obrady Kongresu KPN w świetlicy komendy MO zostały przerwane po wejściu SB. Tym razem delegaci Konfederacji zostali rozwiezieni i umieszczeni w kilku okolicznych aresztach na 24 godziny. Natomiast Leszek Moczulski i Tadeusz Stański zostali zatrzymani na 48 godzin w areszcie w Kłodzku. Był w nim „brud, smród, wilgoć i bezruch”.

Większość delegatów po zwolnieniu z aresztu odnalazła się i pod kierunkiem Niny Milewskiej i Krzysztofa Gąsiorowskiego pojechali do miejscowości Bardo, gdzie w budynku parafialnym, za zgodą proboszcza, dokończone zostały obrady I Kongresu KPN.

 

ROCZNICA ŚMIERCI KSIĘCIA NIEZŁOMNEGO

                                                               

23 lipca 1951 roku w Krakowie zmarł arcybiskup metropolita krakowski, książę Adam Stefan kardynał Sapieha.
W trakcie swej wieloletniej duszpasterskiej posługi przeprowadził wiernych przez tragedie I i II wojny światowej oraz przez pierwsze lata komunizmu.  Książe Adam Stefan kardynał Sapieha urodził się 14 maja 1867 roku w Krasiczynie.   Święcenia diakonatu otrzymał 15 lipca 1893 roku w kaplicy seminaryjnej we Lwowie z rąk ówczesnego biskupa pomocniczego lwowskiego Jana Puzyny, a świecenia kapłańskie 1 października 1893 roku tamże, również z rąk biskupa Jana Puzyny. W 1894 roku objął stanowisko wikariusza w parafii w Jazłowcu nieopodal Buczacza. Jesienią 1895 roku wyjechał na dalsze studia do Rzymu, gdzie uzyskał doktorat z zakresu prawa na Uniwersytecie Laterańskim. Równocześnie studiował dyplomację w Kościelnej Akademii Szlacheckiej. W 1897 roku wrócił do Lwowa i objął funkcję wicerektora Seminarium Metropolitarnego. W latach 1906 – 1911 przebywał znów w Rzymie, gdzie pełnił rolę rzecznika interesów rozdartego na skutek zaborów Kościoła polskiego. Po śmierci kardynała Jana Puzyny został powołany na stolicę biskupią w Krakowie. Uroczysty ingres do katedry odbył się 3 marca 1912 roku. W czasie I wojny światowej Sapieha w 1915 roku założył Krakowski Książęco-Biskupi Komitet Pomocy dla Dotkniętych Klęską Wojny. Po zakończeniu wojny w 1918 roku komitet kontynuował swoją działalność, od 1925 roku już jako Arcybiskupi Komitet Ratunkowy. W 1925 roku Adam Sapieha otrzymał z rąk papieża Piusa XI godność arcybiskupa krakowskiego. W listopadzie 1932 roku objął Komisję Szkolną Episkopatu Polski, którą kierował do 1947 roku. Jednym z najgłośniejszych wydarzeń okresu międzywojennego był tzw. konflikt wawelski – czyli spór o miejsce złożenia zwłok marszałka Józefa Piłsudskiego w Katedrze Wawelskiej. Po wybuchu II wojny światowej i utworzeniu Generalnego Gubernatorstwa arcybiskup Adam Sapieha, pod nieobecność prymasa Polski kardynała Augusta Hlonda, pełnił funkcję nieformalnej głowy Kościoła rzymsko-katolickiego w okupowanej Polsce. Arcybiskup Sapieha, na wiadomość o zbliżaniu się okupacyjnych wojsk niemieckich, zdecydował się pozostać wraz z Kapitułą w Krakowie. Był niekwestionowanym autorytetem pełniącym obowiązki przewodniczącego konferencji Episkopatu na czas wojny. W GG wobec okupanta występował w roli głowy Kościoła. Domagał się uwolnienia biskupów i księży, domagał się respektowania praw kościelnych. Niektórzy hierarchowie kościelni w czasie okupacji niemieckiej, m.in. arcybiskup warszawski Stanisław Gall, z obawą obserwowali odważne poczynania arcybiskupa Sapiehy, które mogły przynieść zagrożenie do całego Kościoła. Metropolita Krakowski utrzymywał za pośrednictwem Watykanu kontakt z polskim rządem na uchodźstwie w Londynie.

Komunistyczne władze (nazywane wówczas władzami Polski Lubelskiej) doceniły autorytet arcybiskupa Sapiehy. W 1945 roku u arcybiskupa Sapiehy pojawili się prezydent Krakowa Alfred Fiderkiewicz, wojewoda krakowski Adam Ostrowski i gen. Michał Rola-Żymierski. Metropolita pod koniec marca 1945 roku podpisał memoriał autorstwa prezesa Polskiej Akademii Umiejętności prof. Stanisława Kutrzeby i rektora UJ prof. Tadeusza Lehra-Spławińskiego w obronie aresztowanych żołnierzy AK i więźniów politycznych w Polsce. Arcybiskup Sapieha był jednym z inicjatorów powstania w Krakowie „Tygodnika Powszechnego”, którego pierwszy numer ukazał się 24 marca 1945 roku. 18 lutego 1946 roku arcybiskup Adam Sapieha został podniesiony do godności kardynała. Po śmierci (22 października 1948 r.) prymasa Augusta Hlonda, kardynał Sapieha otrzymał nadzwyczajne uprawnienia Stolicy Apostolskiej. 4 stycznia 1949 roku na ręce kardynała Adama Sapiehy złożył uroczystą przysięgę nowy prymas Stefan Wyszyński. Zmarł 23 lipca 1951 roku w Krakowie, jego pogrzeb odbył się 27 lipca, spoczywa w Katedrze Wawelskiej. Był duchowym opiekunem młodego Karola Wojtyły, którego wyświecił na kapłana. 

 

HANIEBNY WYBÓR

                                                               

19 lipca 1989 roku Zgromadzenie Narodowe wybrało na prezydenta wówczas jeszcze Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej generała Wojciecha Jaruzelskiego, odpowiedzialnego bezpośrednio i pośrednio za śmierć wielu Polaków. Dyktatora komunistycznego i głównego architekta stanu wojennego. W głosowaniu jawnym udział wzięło 544 członków Zgromadzenia Narodowego spośród 560. Tylko 270 parlamentarzystów poparło Jaruzelskiego, 233 było przeciwnych, 34 wstrzymało się od głosu, a tylko 7 oddało głosy nieważne. Wymagana większość przy 537 oddanych ważnych głosach wynosiła 269, oznaczało to, że Jaruzelski został wybrany na prezydenta przewagą jednego głosu. Przeciw Jaruzelskiemu głosowało 6 parlamentarzystów z ZSL, 4 z SD i 1 z PZPR, natomiast 4 innych nie wzięło w głosowaniu: 3 z ZSL i 1 z PZPR. Senator Andrzej Wielowieyski z „Solidarności”, który zabiegał o wybór Jaruzelskiego, oddał głos nieważny, a wraz z nim parlamentarzyści z „Solidarności”: Wiktor Kulerski, Andrzej Miłkowski, Aleksander Paszyński, Andrzej Stelmachowski, Stanisław Stomma i Witold Trzeciakowski. Tylko jeden senator z „Solidarności”, Stanisław Bernatowicz, głosował za wyborem Jaruzelskiego na prezydenta. W głosowaniu nie uczestniczyło 11 parlamentarzystów z „Solidarności”: posłowie: Paweł Chrupek, Adela Dankowska, Marek Jurek, Lech Kozaczko, Jerzy Pietkiewicz, Maria Stępniak. Henryk Wujec, oraz senatorowie: Zdzisław Nowicki, Krzysztof Pawłowski, Andrzej Szczepkowski i Mieczysław Ustasiak.

To przykre, że aż 19 parlamentarzystów z „Solidarności”, skupionych w Obywatelskim Klubie Parlamentarnym, przyczyniło się do wyboru na prezydenta Wojciecha Jaruzelskiego, który miał krew na rękach.

 

OSTATNIE SPOTKANIE WIELKIEJ TRÓJKI

 

W dniach od 17 lipca do 2 sierpnia 1945 roku ostatni już raz obradował Wielka Trójka, w zmienionym w stosunku do dotychczasowego składzie. Zmarłego prezydenta USA Roosevelta zastąpił Harry Truman, natomiast Churchill uczestniczył w konferencji tylko do 25 lipca. Trzy dni później jego miejsce zajął nowy premier Wielkiej Brytanii Clement Attlee. Tylko Stalin był nie do ruszenia. Podczas konferencji w Poczdamie ustalono zasady podziału Niemiec na strefy okupacyjne, a także sprawę reparacji wojennych. Polsce przyznano ziemie na wschód od Odry i Nysy zachodniej, tzw. Łużyckiej.

Konferencja poczdamska była ostatnim etapem procesu kształtowania politycznego obrazu świata po II Wojnie Światowej. Już w Teheranie dokonano niepisanego podziału Europy na strefy wpływów. Postanowienia z Jałty i Poczdamu, nazwane jałtańsko-poczdamskimi, były już tylko konsekwencją ustaleń teherańskich. W Poczdamie tylko je dopracowano i uszczegółowiono, z udziałem delegacji z Warszawy. Postanowienia Wielkiej Trójki przypieczętowały los Polaków na przeszło czterdzieści lat.

 

NADZWYCZAJNY ZJAZD

 

W dniach od 14 do 21 lipca 1981 roku w Sali Kongresowej w Warszawie obradował IX Nadzwyczajny Zjazd Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Od zakończenia VIII Zjazdu PZPR upłynął zaledwie jeden rok i pięć miesięcy. Nadzwyczajny zjazd, w odróżnieniu od poprzednich, odbywał się w burzliwej atmosferze, z mnóstwem ostrych polemik oraz utarczek personalnych. Członkowie Biura Politycznego i Sekretariatu KC PZPR z trudem panowali nad rozdyskutowanymi delegatami. Były to przeważnie osoby nowe, ale nie były one za zasadniczymi zmianami. Mimo dramatycznego przebiegu i toczących się walk politycznych zwyciężyły jednak siły zachowawcze. Po raz pierwszy w historii PZPR I sekretarz został wybrany w prawdziwie demokratycznych wyborach, przez ogół delegatów. IX Nadzwyczajny Zjazd PZPR wykluczył z szeregów partii Edwarda Gierka, Edwarda Babiucha, Jerzego Łukaszewicza, Tadeusza Pykę, Jana Szydlaka oraz Zdzisława Żandarowskiego – ponieważ zostali oni uznani za odpowiedzialnych za kryzys społeczno-polityczny. Uchwała programowa zjazdu została zatytułowana „Program rozwoju demokracji, umocnienia przewodniej roli PZPR w budownictwie socjalistycznym i stabilizacji społeczno-gospodarczej kraju”.

 

KONSTYTUCYJNY RZĄD RP UTRACIŁ POPARCIE

 

5 lipca 1945 roku rządy Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych, realizując porozumienie z Jałty, przestały uznawać konstytucyjny Rząd Rzeczypospolitej Polskiej premiera Tomasza Arciszewskiego. Nawiązały natomiast stosunki dyplomatyczne z Tymczasowym Rządem Jedności Narodowej z Edwardem Osóbką-Morawskim na czele. Kończąc swoje misje dwaj ambasadorzy rządu RP, Edward Raczyński w Londynie i Jan Ciechanowski w Waszyngtonie, odegrali trudną do przecenienia rolę w dyplomatycznych zmaganiach. Wysłali oni noty adresowane do szefów dyplomacji rządów, przy których byli akredytowani. Projekt not powstał w polskim MSZ w Londynie, dlatego niewiele się one różniły w treści. Edward Raczyński w nocie do ministra spraw zagranicznych Anthony’ego Edena 6 lipca 1945 roku pisał:

„Mam zaszczyt oświadczyć, że zostałem akredytowany jako Ambasador Nadzwyczajny i Pełnomocny przy Dworze św. Jakuba przez konstytucyjnego Prezydenta i Rząd Rzeczypospolitej Polskiej, którym winien jestem wierność i wskutek tego nie mogę przekazać swoich funkcji, władzy i urzędu nikomu bez właściwych instrukcji Prezydenta i Rządu Rzeczypospolitej Polskiej, którzy nadal pozostają jedynymi konstytucyjnymi i niezależnymi przedstawicielami Polski. [...] Wojna, która rozpoczęła się w obronie integralności i niepodległości Polski, kończy się pozbawieniem jej niepodległości i oddaniem kraju pod kontrolę obcego mocarstwa. [...] W tych okolicznościach, działając zgodnie z instrukcją mojego rządu, całą mocą muszę zaprotestować przeciw uznaniu przez Rząd Brytyjski rządu narzuconego siłą Polsce przez obce mocarstwo, co równa się uznaniu zdławienia niepodległości Polski. Jeszcze raz w historii narodu polskiego została odebrana jego niepodległość, ale tym razem nie w wyniku wydarzeń, jakie miały miejsce w Europie Wschodniej, lecz w wyniku wojny, którą Narody Zjednoczone prowadziły w obronie prawa i sprawiedliwości”.

Ambasador Jan Ciechanowski zakończył notę do nowego Sekretarza Stanu USA Jamesa Byrnesa stwierdzeniem:

„Naród Polski nigdy nie zrezygnuje ze swojego prawa do niepodległego bytu, o to prawo będzie niezłomnie walczył”.

 

ZAMACH NA PREMIERA

 

4 lipca 1943 roku w katastrofie lotniczej w Gibraltarze zginął Premier Rzeczypospolitej Polskiej i Naczelny Wódz na Uchodźstwie generał Władysław Sikorski. Naczelny Wódz wracał z inspekcji polskich oddziałów w Iraku i Palestynie. Sprawa zamachu na Władysława Sikorskiego nie została do dzisiaj wyjaśniona. Premier mógł posiadać niewygodną dla aliantów wiedzę o radzieckich zbrodniach dokonanych na polskich jeńcach, głównie oficerach Wojska Polskiego. Nie było to wygodne nie tylko dla Sowietów, ale także dla aliantów.
Razem z generałem Władysławem Sikorskim w katastrofie samolotu Liberator II AL 523, który spadł do morza o godzinie 23:07, 16 sekund po wystartowaniu, zginęła również córka Sikorskiego, Zofia i szef sztabu Naczelnego Wodza, Tadeusz Klimecki oraz siedem innych osób. Ciała córki i trzech innych osób mających znajdować się na pokładzie samolotu nigdy nie odnaleziono. Zwłoki generała zostały przetransportowane 10 lipca 1943 do Plymouth w Anglii na pokładzie niszczyciela ORP „Orkan”, a po uroczystościach pogrzebowych w Londynie Sikorski został pochowany na cmentarzu lotników polskich w Newark koło Nottingham. Po ekshumacji w 1993 jego szczątki przewieziono do Warszawy, a następnie 17 września 1993 złożono je w krypcie na Wawelu.

Prezydent RP Lech Kaczyński i premier Donald Tusk poparli inicjatywę ekshumacje zwłok generała Sikorskiego i ponownego śledztwa zmierzającego do wyjaśnienia okoliczności jego śmierci. W ramach rozpoczętego w 2008 śledztwa Instytutu Pamięci Narodowej, 25 i 26 listopada 2008 dokonano ekshumacji, a następnie badań i oględzin zwłok generała Sikorskiego, w tym ich otwarcia w Zakładzie Medycyny Sądowej Collegium Medicum UJ. Zwłoki generała, owinięte dotąd jedynie w żołnierski koc, okryto generalskim mundurem uszytym specjalnie na tę okazję w Poznaniu.                                                                     
Ponowny pochówek Władysława Sikorskiego odbył się 26 listopada 2008 w Katedrze na Wawelu. Wzięli w nim udział m.in. ks. kard. Stanisław Dziwisz, Minister Obrony Narodowej Bogdan Klich oraz liczne grono weteranów Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie.

 

WZNOWIENIE PROCESU CZTERECH PRZYWÓDCÓW KPN

 

Po szesnastu dniach przerwy, 2 lipca 1981 roku w Sądzie Wojewódzkim w Warszawie wznowiono proces czterech przywódców Konfederacji Polski Niepodległej. Zmienił się tylko skład kompletu sędziowskiego. Przewodnictwo rozprawy po wznowieniu objął sędzia Janusz Jankowski, natomiast taki sam pozostał skład oskarżycieli i obrońców czterech przywódców KPN. Prokuratorzy złożyli do Sądu Wojewódzkiego wniosek o ponowne aresztowanie oskarżonych przywódców KPN, ponieważ kontynuowali oni działalność i nie spełniali obowiązku meldowania się na posterunkach Milicji Obywatelskiej. Jednak oskarżeni konfederaci uważali, że stosowali się do postanowienia sądu. Obrońcy oskarżonych i sami oskarżeni przedstawili bezzasadność skierowanego do Sądu Wojewódzkiego w Warszawie wniosku prokuratury o zastosowanie wobec nich aresztu tymczasowego. W dniu 7 lipca 1981 roku wniosek został oddalony, sąd uznał bowiem, że nie znajduje on uzasadnienia w świetle prawa. Po oddaleniu wniosku, prokurator Wiesława Bardonowa zapowiedziała złożenie zażalenia do Sądu Najwyższego. Natychmiast po zakończeniu rozprawy prokurator złożyła do Sądu Najwyższego odpowiedni wniosek na piśmie.

 9 lipca 1981 roku Sąd Najwyższy na posiedzeniu niejawnym, pod nieobecność obrony, rozpatrzył wniosek prokuratury. Zapadła decyzja o ponownym zastosowaniu aresztu wobec L. Moczulskiego, R. Szeremietiewa i T. Stańskiego. Jedynie T. Jandziszak, ze względu na stan zdrowia, pozostać miał na wolności. Prokuratorzy byli obecni na posiedzeniu Sądu Najwyższego, natomiast obrońców konfederatów już nie było, ponieważ adwokaci broniący przywódców KPN po zamknięciu posiedzenia sądu udali się do innych zajęć. A tymczasem, w trybie nagłym, już w godzinach popołudniowych, odbyło się posiedzenie Sądu Najwyższego. Wniosek o ponowne aresztowanie oskarżonych rozpatrywali w Sądzie Najwyższym sędziowie: Tadeusz Rybicki (sędzia sprawozdawca), Feliks Kozłowski i Stanisław Fornalik. „Sąd Najwyższy, Sąd Najszybszy” – tak mówiono wówczas w kuluarach – przeszedł sam siebie.

Adwokat Tadeusz de Virion w imieniu obrońców złożył oświadczenie, a zarazem protest. W oświadczeniu napisał m.in.: „wskutek zastosowania przez SN tempa obrona nie miała możliwości zaznajomienia się z zażaleniem prokuratury i ustosunkowania się do jego treści”.

 

WIEC POPARCIA

 

W piątek, 2 lipca 1976 roku odbył się w katowickim Spodku wiec transmitowany przez dwa kanały telewizji i radio we wszystkich trzech programach. Na głównej ścianie hali zawieszone zostało hasło „z ludźmi – do ludzi” oraz godło państwa polskiego. Wchodzących członków najwyższych władz partyjno-państwowych witano owacją oraz hymnem narodowym.

„Gierek wystąpił jako triumfator, dziękował za zaufanie, podkreślił znaczenie konsultacji, mówił o braku zgody na przerwanie pracy oraz, że demokrację trzeba łączyć ze społeczną dyscypliną i odpowiedzialnością”.

 W dalszej części przemówienia I sekretarz stwierdził:

„Ciemne warcholskie «nie pozwalam» wykopało ongiś grób Ojczyźnie […]. Nasze socjalistyczne państwo jest państwem praworządnym, opartym na ładzie prawa, na konstytucyjnych swobodach i obowiązkach obywateli”.

Zebrany aktyw partyjny kilkakrotnie przerywał przemówienie I sekretarza owacjami. Na koniec zebrani skandowali:

„Par-tia, Pol-ska, Gie-rek”. Natomiast Gierek przerwał te okrzyki i podał hasło: „Partia-Polska”. Aktyw zebrany w hali odpowiedział: „Par-tia, Pol-ska, Par-tia, Gie-rek, Pol-ska, Gie-rek”.

W tym czasie do komend MO zwożono zatrzymanych, bardzo często przypadkowe osoby. Przechodzili oni w komendach tzw. ścieżki zdrowia, zatrzymani byli bici również podczas przesłuchań. Zezwolenie na to wydała Warszawa, ale bijący mieli tak bić, żeby nie było zabitych. Takie było życzenie rządu Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej i rządzącej Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej.

Według Jana Józefa Lipskiego, w rozruchach czerwcowych 1976 roku zatrzymanych zostało w całej Polsce 2,5 tys. osób, w tym przed kolegiami do spraw wykroczeń postawiono 373 osoby, natomiast sprawy sądowe miało około 500 osób. Z pracy zostało zwolnionych kilka tysięcy osób.

Natomiast Piotr Rusiński, który badał archiwa MSW i KC podaje, że w Radomiu zatrzymano 468 osób, a przez następne tygodnie liczba ta wzrosła do 645. Przed kolegiami postawiono 244 osoby, przed sądem 189, z czego 72 osoby skazane zostały na kary więzienia, a 118 osób otrzymało wyroki w zawieszeniu. 987 osób zostało wyrzuconych z pracy.

 

GŁOSOWANIE LUDOWE

 

30 czerwca 1946 roku odbyło się w Polsce ogólnopolskie referendum – czyli głosowanie ludowe. 

Więcej na temat sfałszowanego referendum na stronie www.kpn.org.pl w dziale „Publicystyka”, zakładka „Władysław Borowiec”, artykuł pt. „Głosowanie ludowe”.

 

ODRĄBYWANIE RĄK

 

29 czerwca w godzinach wieczornych premier Józef Cyrankiewicz wygłosił przemówienie, które było transmitowane przez Polskie Radio w Poznaniu. Premier w przemówieniu tym użył, jak na ówczesne czasy, właściwej metaforyki. Powiedział m.in.:

„Mówię do Was z głębokim żalem, bo to nasze, znane ze swej pracowitości, z patriotyzmu i z zamiłowania do porządku miasto stało się terenem zbrodniczej prowokacji i krwawych zajść, które wstrząsnęły sumieniem każdego uczciwego poznaniaka, każdego Polaka, i które społeczeństwo z całych swoich sił potępia. Mówimy ze sobą szczerze i wcale nie trzeba ukrywać faktu, że zbrodniczy prowokatorzy wykorzystali istniejące bezsprzecznie bolączki i zaniedbania w niektórych zakładach pracy z powodu trudności ekonomicznych i rozmaitych dokuczliwych nieraz bolączek […].

W wysiłkach tych partia i władza ludowa liczy na pełne poparcie całego społeczeństwa. Liczy na pełne poparcie robotników i pracującej inteligencji Poznania. Ufamy, że wszyscy ludzie pracy Poznania będą sumiennie wykonywać swe obowiązki. Każdy prowokator czy szaleniec, który odważy się podnieść rękę przeciw władzy ludowej, niech będzie pewny, że mu tę rękę władza ludowa odrąbie w interesie klasy robotniczej, w interesie chłopstwa pracującego i inteligencji, w interesie walki o podnoszenie stopy życiowej ludzkości, w interesie dalszej demokratyzacji naszego życia, w interesie naszej Ojczyzny […]”.

 

SZALEŃCY I PROWOKATORZY

 

28 czerwca 1956 roku o godz. 6.30 w Zakładach Przemysłu Metalowego im. Stalina ZISPO (dzisiejsze Zakłady Przemysłu Metalowego im. Hipolita Cegielskiego) rozpoczął się strajk. Wśród strajkujących zapadła decyzja, aby wyjść z zakładów pracy. Po sforsowaniu bramy rzesza ludzi wyszła na ulicę.

Poznańscy robotnicy zebrał się na placu Stalina (obecnie Mickiewicza) przed zamkiem, w którym mieściła się Miejska Rada Narodowa, a w pobliżu Komitet Wojewódzki PZPR. Zgromadzeni na placu mieszkańcy Poznania, czekając na przybycie przedstawicieli najwyższych władz, śpiewali „Rotę”, „Boże, coś Polskę”, hymn narodowy. Wznoszono również okrzyki: „Chleba i wolności!”, „Żądamy podwyżki płac!”, „Żądamy obniżki cen!”, „Precz z normami!”. W miarę upływu czasu tłum stawał się coraz bardziej radykalny, zaczęły padać hasła o wyraźnie antykomunistycznym charakterze: „Precz z bolszewikami!”, „Żądamy wolnych wyborów pod kontrolą ONZ!”, „Niech żyje Mikołajczyk!”. Poznaniacy domagali się przyjazdu do Poznania Edwarda Ochaba lub Józefa Cyrankiewicza. Doszło do szturmu ma budynek  Urzędu Bezpieczeństwa oraz siedzibę Komitetu Wojewódzkiego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Przeciwko demonstrantom użyto wojska i czołgów. W rezultacie w mieście wywiązały się walki uliczne – według (zaniżonych) oficjalnych danych, zginęło 75 osób, a ok. 800 było rannych.

 

CZERWCOWE PODWYŻKI

 

25 czerwca 1976 roku około godziny siódmej Wydział P-6 Zakładów Mechanicznych im. „Waltera” w Radomiu przerwał pracę, czyli rozpoczął strajk. W niedługim czasie przerwała pracę cała załoga. Do strajkujących pracowników próbował przemówić dyrektor ZM „Walter”. Nie przekonywał on strajkujących o słuszności decyzji władz, ale również nie miał nic do zaoferowania robotnikom. O godzinie ósmej trzydzieści uformował się pochód liczący około tysiąca pracowników „Waltera”, który opuścił teren zakładu. Po wyjściu na ulicę w pochód wmieszało się dwudziestu funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa, których zadaniem było dezintegrowanie i rozpoznawanie aktywnych uczestników manifestacji.

 Przed godziną dziesiątą pochód robotniczy śpiewający hymn narodowy i Międzynarodówkę doszedł do budynku KW PZPR w Radomiu, który znajdował się przy ul. 1 Maja. Przed budynkiem KW PZPR tłum skandował: „Precz z podwyżką!”, „Jesteśmy głodni!”, „Chcemy chleba i wolności!”.

Tuż po południu tłum demonstrantów wtargnął do pomieszczeń gmachu KW PZPR w Radomiu. Pomieszczenia zostały zdemolowane, a w kilku miejscach podłożono ogień – po chwili budynek partii w Radomiu płonął.

Tego dnia, 25 czerwca pracownicy Zakładów Mechanicznych „Ursus” przerwali pracę już po godzinie siódmej. W niedługim czasie poza Wydziałem Odlewniczym, który pracował w ruchu ciągłym, cała fabryka traktorów przystąpiła do strajku. Tłum z ZM  „Ursus” wszedł na pobliskie torowisko i przystąpił do rozkręcania szyn, aby zatrzymać pociągi jadące do Warszawy i z Warszawy. 

Również 25 czerwca, po zakończeniu pierwszej zmiany, pracownicy Mazowieckich Zakładów Rafineryjnych i Petrochemicznych w Płocku opuścili zakład i skierowali się w kierunku centrum miasta. Z godziny na godzinę tłum się zwiększał. Po godzinie siedemnastej tłum doszedł do siedziby KW PZPR w Płocku. W budynku partii demonstranci zaczęli wybijać szyby w oknach. Grupa demonstrantów, która wtargnęła do budynku, zaczęła demolować pomieszczenia, rozpoczęły się też walki z pracownikami KW PZPR.

 

SOJUSZNIK UDERZA W SOJUSZNIKA

 

22 czerwca 1941 roku o godz. 3.15 wojska niemieckie rozpoczęły Operację „Barbarossa” uderzając na ZSRR, czyli na swojego sojusznika. (Na podstawie paktu Ribbentrop – Mołotow z 23 sierpnia 1939 roku we wrześniu 1939 roku Niemcy i ZSRR rozpętały II wojnę światową uderzeniem na Polskę). Wojska niemieckie uderzyły w trzech kierunkach: na północy na Petersburg (wówczas Leningrad), w centrum na Moskwę i na południu na Kijów. Armia Czerwona była zaskoczona agresją sojusznika. Stalin uważał wówczas, że doniesienia o możliwości agresji Niemiec na ZSRR są prowokacją, która ma na celu skłócić przyjaciół z Moskwy i Berlina. Morale Armii Czerwonej nie było za wysokie, a sowieccy żołnierze nie chcieli  umierać za państwo robotników i chłopów, ponieważ wiedzieli, że czeka ich głód i ciągłe prześladowanie. Całe dywizje sowieckie szły do niemieckiej niewoli.

 

WYROK W HANIEBNYM PROCESIE

 

21 czerwca 1945 roku w moskiewskiej sali Związków Zawodowych odczytani wyrok w procesie szesnastu uprowadzonych przez Sowietów przywódców Polskiego Państwa Podziemnego. Pod wpływem „procesu moskiewskiego” polski poeta Kazimierz Wierzyński  napisał wiersz pt. Na proces moskiewski.

 

Oskarżajcie nas wszystkich, nie tylko szesnastu,
Sądźcie poległych w grobie, to też winowajcy,
Sądźcie szkielet, co z wojny pozostał się miastu,
Gdy wyście jeszcze z djabłem kumali się, zdrajcy.

Oskarżcie także wolność, nieznane wam słowo,
Ten odwieczny zabobon, co zawsze nas dzieli,
Cały kraj polski weźcie, zamknijcie go w celi
I wprowadźcie pod sztykiem na salę sądową.

I choć wyrok spiszecie w ciemnicach swych na dnie
By w kremlińskiej go potem ujawnić asyście,
Jeszcze ten, kto jest wolny, bez trudu odgadnie,
Że zbrodniarzem w tej sali nie my, ale wyście.

My przyjmiemy wasz werdykt. Nie zdoła was zawieść
Polska pamięć i długie pokoleń wspomnienia,
Bo cokolwiek się stanie, jak świat się pozmienia,
Niezmienna wasza przemoc i gwałt i nienawiść.

Lecz kto wolny, a myśli, że z oczu odpędzi
Upiora waszych jaskiń, bagienny wasz opar,
Błądzi, bo moskiewskiego świat uląkł się sędzi,
Wolnych w walce opuścił, ciemiężcę ich poparł.

I osądził się hańbą i skazał na siebie,
Uciekłszy od rozumu, szaleńczy trybunał,
I z djabłem się na polskich mogiłach pokumał
I potępiony będzie na ziemi i niebie.

 

HANIEBNY PROCES

 

18 czerwca 1945 roku (41 dni po zakończeniu II Wojny Światowej w Europie) w Moskwie rozpoczął się proces szesnastu przywódców Polskiego Państwa Podziemnego. Był to proces pokazowy, jakich wówczas w ZSRR było wiele. Dzień wcześniej (17 czerwca) rozpoczęły się na Kremlu rozmowy w sprawie powołania nowego rządu polskiego. Nie była to przypadkowa zbieżność dat. Stalin w pełni świadomie zgrał te dwa różne w swej wymowie wydarzenia. Stalin w ten sposób pokazał zachodnim aliantom, a także Polakom, że nie musi się z nikim i niczym liczyć. Równocześnie w ten sposób upokorzył Polaków, a przede wszystkim Stanisława Mikołajczyka.

Rada Jedności Narodowej wydała odezwę, w której napisano m.in.:

„Przed sądem w Moskwie stanęli najlepsi synowie Polski, którzy przez pięć lat z największym poświeceniem, z bohaterskim narażeniem życia kierowali nieugiętą walką Narodu przeciwko hitleryzmowi”.

Po latach angielski historyk Norman Davies, oceniając proces polskich przywódców Państwa Podziemnego napisał m.in.:   

„Był to ohydny atak niesprawiedliwości skierowany – z przyzwoleniem zachodnich mocarstw – przeciwko niewinnym demokratycznym przywódcom lojalnego państwa sojuszniczego”.

Ci przywódcy PPP, którzy wrócili z sowieckich więzień, nie wymknęli się polskiej władzy komunistycznej, czekały ich we własnym kraju równie ciężkie więzienia.

 

ROZMOWY W SPRAWIE UTWORZENIA PSEUDO RZĄDU

 

17 czerwca 1945 roku rozpoczęły się w Moskwie rokowania w sprawie powołania nowego rządu polskiego. Zgodnie z ustaleniami w Jałcie, rokowania miała przygotować „Komisja Trzech”. Podczas rozmów komunistów wspierały władze sowieckie, oni zatem dyktowali warunki. 18 czerwca Władysław Gomułka najzupełniej szczerze powiedział w trakcie rokowań:

Nie obrażajcie się Panowie, że my wam tylko oferujemy miejsce w rządzie, takie jakie sami uznajemy za możliwe. My bowiem gospodarze […] Władzy raz zdobytej nie oddamy nigdy. Władzy nie oddamy dlatego, aby naród polski nie spotkała nowa zguba, jaka mu grozi w przypadku fałszywej linii politycznej, którą próbuje narodowi narzucić reakcja. […] Władzy nie oddamy […] Zniszczymy wszystkich bandytów reakcyjnych bez skrupułów. Możecie jeszcze krzyczeć, że leje się krew narodu polskiego, że NKWD rządzi Polską, lecz to nie zawróci  nas z drogi.

Skład nowego Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej został ustalony w dniu 21 czerwca 1945 roku. Z 21 tek ministerialnych 17 przypadło PPR i sprzymierzonym z komunistami stronnictwom politycznym. Premierem dalej pozostał Edward Osóbka-Morawski, pierwszym wicepremierem został Władysław Gomułka, natomiast drugim wicepremierem, a zarazem ministrem rolnictwa i reform rolnych, został Stanisław Mikołajczyk. 28 czerwca 1945 roku prezydent Bolesław Bierut oficjalnie powołał Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej.

Równocześnie z toczącymi się rokowaniami na temat powstania TRJN trwał w Moskwie proces przywódców Polskiego Państwa Podziemnego. Oznaczało to całkowite zwycięstwo Stalina w kwestii polskiej. Mimo wszystko były premier Mikołajczyk znosił to upokorzenie, ponieważ chciał wrócić do kraju jako osoba publiczna.

W chwili utworzenia TRJN definitywnie zamknięty został okres dwóch rządów polskich. Mikołajczyk przyjął warunki podyktowane przez komunistów, co pozwalało im stwierdzić, że nie są uzurpatorami, którzy wyłącznie dzięki sowieckiej armii przejęli władzę w Polsce. To właśnie dzięki Mikołajczykowi TRJN mógł sobie rościć prawo do reprezentowania wszystkich Polaków.

 

ROZPOCZĘCIE PIERWSZEGO PROCESU CZTERECH PRZYWÓDCÓW KPN

                                                                                                                                                                                      

W poniedziałek 15 czerwca 1981 roku przed Sądem Wojewódzkim w Warszawie rozpoczął się pierwszy proces czterech przywódców Konfederacji Polski Niepodległej. Na ławie oskarżonych zasiedli: Robert Leszek Moczulski, lat 51, prawnik, dziennikarz i historyk; Romuald Szeremietiew, lat 36, prawnik; Tadeusz Stański, lat 33, prawnik i Tadeusz Jandziszak, lat 38, historyk. Tydzień przed rozpoczęciem rozprawy sądowej oskarżeni zostali zwolnieni z aresztu i odpowiadali przed sądem z wolnej stopy. Już od pierwszego dnia procesowi towarzyszyło duże zainteresowanie ze strony opinii publicznej.

Akt oskarżenia zarzucał czterem przywódcom KPN, że:

„w latach 1979-1980 [...] w Polsce  i za granicą w celu osłabienia mocy obronnej, zerwania jedności sojuszniczej ze Związkiem Socjalistycznych Republik Radzieckich oraz obalenia przemocą określonego w Konstytucji z dnia 22 lipca 1952 roku ustroju Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, działając wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami objętymi odrębnymi postanowieniami, podjęli czynności przygotowawcze, tworząc nielegalny związek pod nazwą Konfederacja Polski Niepodległej, finansowany, wspierany i inspirowany przez wrogie PRL zagraniczne ośrodki dywersji politycznej”.

Kompletowi orzekającemu przewodniczył sędzia Czesław Szabłowski, w skład sądu wchodzili sędziowie Halina Grudniowa i Julian Smaga. Oskarżali prokuratorzy Wiesława Bardonowa i Tadeusz Gonciarz.

Obrońcami czterech przywódców KPN byli: Leszka Moczulskiego adw. adw. Tadeusz de Virion, Edward Wende i Władysław Siła-Nowicki, Romualda Szeremietiewa – adw. adw. Jerzy Piojat i Maciej Dubois, Tadeusza Stańskiego – adw. adw. Jadwiga Gorzkowska i Krzysztof Piesiewicz, Tadeusza Jandziszaka – adw. adw. Witold Ferfet i Zdzisław Wągliński. Zespołem obrońców przywódców KPN kierował adwokat Tadeusz de Virion.

Następnego dnia, 16 czerwca proces czterech przywódców KPN został przerwany do 2 lipca 1981 roku.

 

ZJAZD ZDRAJCÓW

                                                                                                                                                                                      

10 czerwca 1943 roku w Moskwie zakończył się I Zjazd Związku pseudo Patriotów Polskich. W jego trakcie wybrano władze – przewodnicząca została komunistka członkini od 1941 roku Wszechzwiązkowej Komunistycznej Partii (bolszewików), pułkownik Armii Czerwonej Wanda Wasilewska, (córka Leona Wasilewskiego, jednego z działaczy PPS-Frakcja Rewolucyjna, dyplomaty, bliskiego współpracownika Józefa Piłsudskiego). W czasie zjazdu uchwalono deklarację ideową związku, w której potępiono tradycję II Rzeczypospolitej oraz politykę rządu generała Władysława Sikorskiego. Wbrew swej nazwy ZPP był jednym z narzędzi politycznych oraz propagandowych Józefa Stalina wobec Polski.

 

PARADA W ROCZNICĘ ZWYCIĘSTWA

                                                                                                                                                                                      

W rok i jeden miesiąc po zakończeniu II wojny światowej, 8 czerwca 1946 roku ulicami Londynu przemaszerowała wielka parada, która miała upamiętnić zwycięstwo aliantów nad Niemcami i Japonią w 1945 roku. Ta niezwykła parada przyciągnęła tysiące widzów, którzy podziwiali kilkukilometrową kolumnę marszową. Wśród maszerujących byli przedstawiciele tych krajów, które przyczyniły się do ostatecznego pokonania Niemiec i zakończenia II wojny światowej. W paradzie zabrakło tylko Polaków – okrytych wielką sławą bojową Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Organizatorzy uroczystej parady nie zaprosili Polaków z prostego powodu – aby nie drażnić Józefa Stalina. 

 

LIST TOWARZYSZY SOWIECKICH DO TOWARZYSZY POLSKICH

                                                                                                                                                                                      

5 czerwca 1981 roku kierownictwo Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej otrzymało list od sekretarza generalnego Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego Leonida Breżniewa. Przywódcy Związku Radzieckiego byli coraz bardziej zaniepokojeni sytuacją w Polsce. List od Breżniewa został opublikowany w polskiej prasie dopiero 11 czerwca. List wyrażał zaniepokojenie kierownictwa KC KPZR rozwojem sytuacji w Polsce – czyli działalnością NSZZ „Solidarność”. Towarzysze radzieccy sugerowali siłowe rozwiązanie nabrzmiałych problemów.

DO KOMITETU CENTRALNEGO

POLSKIEJ ZJEDNOCZONEJ PARTII ROBOTNICZEJ

Drodzy Towarzysze,

Komitet Centralny Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego zwraca się do Was z niniejszym listem, odczuwając ostre zaniepokojenie (troskę) o losy socjalizmu w Polsce, o Polskę jako wolne i niepodległe państwo.

Krok nasz podyktowany jest partyjnym zainteresowaniem sprawami partii komunistów polskich, całego bratniego narodu polskiego i Polski socjalistycznej jako strony Układu Warszawskiego i Rady Wzajemnej Pomocy Gospodarczej. Komuniści radzieccy i polscy działali ręka w rękę w bitwie przeciwko faszyzmowi i byli razem na przestrzeni wszystkich lat powojennych. Nasza partia i ludzie radzieccy pomagali swym towarzyszom polskim w budowie nowego życia. I nas nie może nie niepokoić to,  że obecnie nad rewolucyjnymi zdobyczami narodu polskiego zawisło śmiertelne niebezpieczeństwo. […]       

Przywódcy radzieccy uznali, że zmiana kierownictwa PZPR oraz przezwyciężenie kryzysu związanego z naruszeniem budowy socjalizmu, a także dążenie do przywrócenia zaufania mas, a przede wszystkim klasy robotniczej do partii, spotkało się z pełnym zrozumieniem.

           Szanowni Towarzysze,

Zwracamy się do Was z niniejszym listem, mamy na względzie nie tylko naszą troskę (niepokój) o sytuację w bratniej Polsce, o warunki i perspektywy dalszej współpracy polsko-radzieckiej. W nie mniejszym stopniu nas, jak i inne bratnie partie niepokoi to, że ofensywa wrogich sił antysocjalistycznych w PRL zagraża interesom całej naszej wspólnoty, jej zwartości, integralności i bezpieczeństwu granic. Tak, naszemu wspólnemu bezpieczeństwu. Reakcja imperialistyczna, która wspiera i stymuluje kontrrewolucję polską, nie kryje się ze swoimi rachubami, iż taką drogą ostro zmieni na swoją korzyść układ sił w Europie i na świecie. […]

Nasze stanowisko zostało dokładnie wyrażone w oświadczeniu tow. L. I. Breżniewa na XXVI Zjeździe KPZR: „Socjalistycznej Polski, bratniej Polski nie opuścimy w biedzie i nie damy jej skrzywdzić!” 

Stek kłamstwa, fałszu i obłudy. Po II wojnie światowej nikt tak nie krzywdził Polski jak Związek Sowiecki.

 

POWOŁANIE I ODWOŁANIE GABINETU JANA OLSZEWSKIEGO

                                                                                                                                                                                      

4 czerwca 1992 roku w godzinach rannych w gmachu Sejmu minister Antoni Macierewicz wręczył przewodniczącym klubów parlamentarnych koperty zawierające 64 nazwiska ludzi, którzy mieli współpracować ze Służbą Bezpieczeństwa. Wśród tych osób znajdowali się m.in.: prezydent Lech Wałęsa, marszałek Sejmu Wiesław Chrzanowski, przewodniczący Konfederacji Polski Niepodległej Leszek Moczulski i inni.

Więcej na temat odwołania rządu Olszewskiego na stronie www.kpn.org.pl w dziale „Publicystyka”, zakładka „Władysław Borowiec”, w artykule pt. „Powołanie i odwołanie gabinetu Jana Olszewskiego”.

 

WYBORY PARLAMENTARNE, KTÓRYCH NIE WYKORZYSTANO

                                                                                                                                                                                      

4 czerwca 1989 roku odbyła się pierwsza tura wyborów parlamentarnych do Sejmu X Kadencji i Senatu I Kadencji, która okazała się klęską dla PZPR. Wzięło w niej udział około 62% uprawnionych do głosowania. Spośród 35 kandydatów z tzw. listy krajowej tylko dwóch kandydatów uzyskało wymaganą liczbę głosów.   

Już wyniki pierwszej tury wyborów z 4 czerwca oznaczały klęskę PZPR. 18 czerwca odbyła się druga tura wyborów, wzięło w niej udział 26% uprawnionych do głosowania. W rezultacie „Solidarność” uzyskała 99 mandatów do Senatu na 100 możliwych i 161 mandatów do Sejmu na 162 możliwe, Polska Zjednoczona Partia Robotnicza miała 173 posłów, Zjednoczone Stronnictwo Ludowe – 76, Stronnictwo Demokratyczne – 27, PAX – 10, Unia Chrześcijański-Społeczna – 8, Polski Związek Katolicko-Społeczny – 5, jeden senator był niezależny.

 

PIELGRZYMKA DO OJCZYZNY

                                                                                                                                                                                      

2 czerwca 1979 roku rozpoczęła się pierwsza pielgrzymka papieża Jana Pawła II do zniewolonej przez komunistów Polski. Papieską pielgrzymkę przesunęła w czasie ekipa Edwarda Gierka, ponieważ komunistom bardzo zależało, aby nie odbyła się ona podczas obchodów 900. rocznicy męczeńskiej śmierci świętego Stanisława, patrona Polski. Rządząca wówczas Polską PZPR i rząd PRL obawiały się skutków pielgrzymki Jana Pawła II. Wiele osób było inwigilowanych, władza komunistyczna wydała ścisłe wytyczne, w jaki sposób telewizja, radio oraz prasa mają relacjonować przebieg pielgrzymki.

Pierwsza pielgrzymka Polaka papieża Jana Pawła II do Ojczyzny nie tylko była wielkim wydarzeniem, ale dawała Polakom ogromną nadzieję. Polacy otrzymali wielkie wsparcie duchowe. Dała im też siłę do rozpoczęcia historycznych przemian, które zaowocowały obaleniem komunizmu w Europie Środkowo-Wschodniej i rozpadem ZSRR.

 

TARGI POZNAŃSKIE

                                                                                                                                                                                      

28 maja 1921 roku z inicjatywy poznańskich kupców rozpoczęły się pierwsze Targi Poznańskie. Celem zorganizowania targów było wzmocnienie polskiej gospodarki zdewastowanej w latach zaborów i wyniszczonej podczas wojny 1914 – 1918. Pomysłodawcą targów w Poznaniu był sekretarz Związku Towarzystw Kupieckich Edward Mazurkiewicz, a wielkim ich orędownikiem – prezydent Poznania Jarosław Drwęski. Targi w Poznaniu prężnie się rozwijały i w przeddzień II Wojny Światowej plasowały się na czwartym miejscu w Europie.

 

MAJOWE ZWYCIĘSTWO

                                                                                                                                                                                      

18 maja 1944 roku około godziny 9.30 po zaciętych walkach i zdobyciu wzgórza Monte Cassino patrol 12 Pułku Ułanów Podolskich zatknął na zdobytych ruinach proporczyk pułku. Relacjonując to jedno z największych oraz najkrwawszych zwycięstw żołnierzy polskich podczas II wojny światowej ppor. Witold Domański napisał m.in.:

„Jeszcze dziś, 18 maja, świat dowie się, że Monte Cassino jest w rękach Polaków. Trzeba, żeby wiedzieli potomni, że dla nas góra ta była najbardziej niedostępnym szczytem świata, trudniejszym do zdobycia niż Mount Everest, niż Nanga Parbat. Lecz tędy prowadzi droga do Polski”.

Więcej na temat bitwy pod Monte Cassino na stronie www.kpn.org.pl w dziale „Publicystyka” zakładka „Władysław Borowiec”, artykuł pt. „poszli szaleni, zażarci”.

 

ZAKATOWANY NA ŚMIERĆ

                                                                                                                                                                                      

14 maja 1983 roku zmarł Grzegorz Przemyk, ciężko pobity w dniu 12 maja w komisariacie Milicji Obywatelskiej na warszawskiej Starówce. Grzegorz Przemyk urodził się 17 maja 1964 roku, a zmarł 14 maja 1983 roku w Warszawie po skatowaniu przez funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej. Był synem poetki Barbary Sadowskiej i Leopolda Przemyka. Grzegorz Przemyk został zatrzymany przez milicję 12 maja 1983 r., na Placu Zamkowym w Warszawie w chwili, gdy wspólnie z kolegami świętował pomyślne zdanie matury. 19 maja biskup Władysław Miziołek odprawił mszę za świętej pamięci Przemyka w kościele pod wezwaniem świętego Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu. Pogrzeb na Powązkach zgromadził tłumy i stał się wielką manifestacją przeciw władzy partyjno-rządowo-wojskowej. Przez kraj przetoczyła się fala oburzenia na brutalność Milicji Obywatelskiej.

 

ZAMACH

                                                                                                                                                                              

13 maja 1981 roku o godzinie 17.19 na placu Św. Piotra w Rzymie turecki terrorysta Mehmet Ali Agca dokonał zamachu na papieża Jana Pawła II. Wszystko wskazuje na to, że mocodawcą zamachowca była bułgarska bezpieka, a za nią stała radziecka KGB. Ranny Jan Paweł II natychmiast został przewieziony do Polikliniki Gemelli i poddany operacji. Przyszły święty Jan Paweł II wierzył w to, że od śmierci uratowała go Matka Boska Fatimska, która po raz pierwszy ukazała się w dniu 13 maja 1917 roku, a więc dokładnie 64 lata przed zamachem.

 

ZBYSZEK HIR

                                                                                                                                                                              

12 maja 2016 roku zmarł Zbyszek Hir. Aktywny działacz Konfederacji Polski Niepodległej w okresie stanu wojennego. Zbyszek w naszej pamięci pozostanie na zawsze jako skromny przyjaciel, skromny, odważny,  jako „bojowiec”. 

Więcej na temat Zbyszka na stronie www.kpn.org.pl w dziale „Publicystyka” zakładka „Władysław Borowiec”, artykuł pt. „Zbyszek Hir”.

 

DZIEŃ ZWYCIĘSTWA 8 MAJA

                                                                                                                                                                              

Przedstawiciel rosyjskiego ministerstwa spraw zagranicznych Aleksander Łukaszewicz oświadczył, że Federacja Rosyjska wyraża żal z powodu podjętej przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej decyzji o przeniesieniu Dnia Zwycięstwa z 9 na 8 maja, a także rewizji historycznego wkładu narodów rosyjskiego i polskiego w zwycięstwo w II wojnie światowej. Federacja Rosyjska twierdzi stanowczo, że II wojna światowa rozpoczęła się uderzeniem Niemiec na ZSRR w dniu 22 czerwca 1941 roku, a nie uderzeniem 1 września Niemiec, a 17 września ZSRR na Polskę w 1939 roku. Dla Rosjan wojna trwała od 22 czerwca 1941 roku do 9 maja 1945 roku i nazywają tę wojnę, którą rozpętali „wojną ojczyźnianą”.  Polska nie została przez Armię Czerwoną wyzwolona, ale zniewolona – nastąpiła tylko zmiana okupanta.

Alianci zachodni zakończenie II wojny światowej obchodzą 8 maja, natomiast w Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich (który wraz z III Rzeszą rozpętał tę okrutną wojnę), a obecnie w Federacji Rosyjskiej obchodzi się je 9 maja. Tak było również w Polsce oraz w krajach, które po zakończeniu II wojny światowej znalazły się pod okupacją ZSRR. To jakieś kuriozum, że parlament niepodległej Polski nie zmienił tego 25 lat temu. Widocznie w Sejmie RP było za dużo pseudo posłów.

 

STANISŁAW PYJAS

                                                                                                                                                                              

Wczesnym rankiem 7 maja 1977 roku, w bramie przy ulicy Szewskiej 7 w Krakowie zostały znalezione zwłoki mężczyzny. Jak się nieco później okazało, był to Stanisław Pyjas – student V roku filologii polskiej i filozofii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Zamordowany był osobą o niezależnych, nonkonformistycznych poglądach, współpracował też z Komitetem Obrony Robotników.  

Więcej na temat śmierci Stanisława Pyjasa na stronie www.kpn.org.pl w dziale „Publicystyka” zakładka „Władysław Borowiec”, artykuł pt. Ruch Obrony Praw Człowieka i Obywatela wobec śmierci Stanisława Pyjasa.

 

UNIWERSAŁ POŁANIECKI

                                                                                                                                                                              

7 maja 1794 roku Tadeusz Kościuszko, jako Najwyższy Naczelnik Siły Zbrojnej Narodowej, wydał w Połańcu nad Wisłą nowe prawa dla chłopów, czyli uniwersał – akt prawny w sprawie reformy rolnej. Formalnie był on wydany w imieniu rządu krajowego Rzeczypospolitej Obojga Narodów w oparciu o art. IV Konstytucji Trzeciego Maja.  

„Postanowienia Uniwersału dotyczyły:

– ograniczenia poddaństwa chłopów

– nadania im wolności osobistej

– przyznania prawa opuszczenia ziemi, po spełnieniu określonych warunków (spłata długów, 

   zaległych podatków, zawiadomienie wojewódzkiej komisji porządkowej) 

– uznania ograniczonego prawa chłopów do dochodzenia swoich praw w sądach

– zapewnienia nieusuwalności z ziemi, zakazania rugów i potwierdzenia własności podległej

– zmniejszenia pańszczyzny od 1/3 do ½ , z obietnicą dalszych ulg po wygranym powstaniu

– zawieszenia wykonywania pańszczyzny chłopom powołanym do wojska

– polecenia zawarcia umów między szlachtą a chłopami 

– wprowadzenia urzędu dozorcy, który był pierwszym w dziejach polskim urzędnikiem 

   państwowym reprezentującym sprawy chłopskie. Jeden doradca miał mieć pod swoją 

   opieką okręg liczący ok. 1000 gospodarstw. Miał dbać o przestrzeganie postanowień 

   Uniwersału.    

W toku insurekcji zapowiedziano uwłaszczenie chłopów – uczestników powstania z gruntów narodowych i skonfiskowanych zdrajcom”. 

 

SEJMOWE PRZEMÓWIENIE MINISTRA JÓZEFA BECKA

                                                                                                                                                                              

5 maja 1939 roku minister spraw zagranicznych Józef Beck, odpowiadając na wystąpienie Adolfa Hitlera z Reichstagu z 28 kwietnia 1939 roku, powiedział m.in.:

„Pokój jest rzeczą cenną i pożądaną. Nasza generacja, skrwawiona w wojnach, na pewno na okres pokoju zasługuje. Ale pokój, jak prawie wszystkie sprawy tego świata, ma swoją cenę, wysoką, ale wymierną. My w Polsce nie znamy pojęcia pokoju za wszelką cenę. Jest jedna tylko rzecz w życiu ludzi, narodów i państw, która jest bezcenna. Tą rzeczą jest honor”.

 

„USTAWA RZĄDOWA” Z DNIA 3 MAJA 1791 ROKU

                                                                                                                                                                            

3 maja 1791 roku Sejm Czteroletni uchwalił konstytucję, ustawę zasadniczą nazywaną „Ustawą Rządową”. Według konstytucji władza miała pochodzić z woli narodu, a Rzeczpospolita stała się „dziedziczną monarchią konstytucyjną”. Konstytucja majowa była ziszczeniem projektów reform ustroju, przedstawianych już od połowy XVII wieku. Zapisane w niej zasady w sposób ewidentny zmieniły ustrój Rzeczypospolitej, a przeprowadzone reformy były zgodne z panującym w ówczesnej Europie duchem oświecenia. Konstytucja majowa była dziełem pionierskim – pierwszą w Europie i drugą w świecie (po Stanach Zjednoczonych). Opinie na temat treści Konstytucji 3 Maja były skrajnie różne. Austria, Prusy i Rosja były monarchiami absolutnymi i dlatego polskie rozwiązanie nie mogło budzić zachwytu ich władców. Widzieli w konstytucji przede wszystkim przeniesienie na polski grunt rewolucyjnych zmian z Francji. Natomiast dla Polaków Konstytucja 3 Maja była symbolem dążeń i działań reformatorskich narodu okazującego wielkość w chwili dziejowego upadku.

„Ustawa Rządowa” likwidowała „liberum veto” i wolną elekcję, wprowadziła głosowanie większością i dziedziczność tronu, wzmocniła władzę ustawodawczą i wykonawczą, dawała prawa mieszczanom, a chłopów wzięła pod opiekę państwa. Reakcja przeciwników konstytucji była błyskawiczna. Konfederacja targowicka w 1772 roku, wkroczenie wojsk rosyjskich i obalenie reform, a następnie w 1772 roku pierwszy rozbiór Polski, w 1793 drugi rozbiór Polski, a w 1795 roku trzeci rozbiór.

Konstytucja 3 Maja obowiązywała tylko przez 15 miesięcy, jedynie zapoczątkowała reformy ustrojowe i nigdy nie została w pełni wprowadzona w życie. 

 

DZIEŃ FLAGI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

                                                                                                                                                                            

Dzień 2 maja jest Dniem Flagi Rzeczypospolitej Polskiej. Święto to, wprowadzone na mocy ustawy z dnia 20 lutego 2004 roku, obchodzone jest przed Świętem Konstytucji 3 Maja. Również tego samego dnia obchodzony jest Dzień Polonii i Polaków za Granicą.

Dzień 2 maja nie jest dniem wolnym od pracy. 

 

WEZWANIE KORFANTEGO DO STRAJKU

                                                                                                                                                                            

2 maja 1921 roku Wojciech Korfanty, w odpowiedzi na niekorzystny dla Polski podział ziem plebiscytowych, wezwał robotników z Górnego Śląska do strajku generalnego. Wydarzenie to zapoczątkowało wybuch III Powstania Śląskiego, które było największym zrywem powstańczym Ślązaków w XX w. Rezultatem walk była decyzja o podziale Górnego Śląska (20 października 1921 roku). Polsce przyznano 29% obszaru plebiscytowego z Katowicami. 

 

ŚWIĘTO JÓZEFA RZEMIEŚLNIKA (ROBOTNIKA)

                                                                                                                                                                            

Święto Pracy, czyli międzynarodowe święto klasy robotniczej, zostało ustanowione 14 lipca 1889 roku w Paryżu podczas obrad II Międzynarodówki. Święto Pracy upamiętniało wydarzenia z początku maja 1889 roku w Chicago w Stanach Zjednoczonych, podczas których zginęli robotnicy. Ustalono, że Święto Pracy będzie obchodzone w dniu 1 maja, począwszy od 1890 roku.

Pierwsze obchody Święta Pracy na ziemiach polskich miały miejsce w 1890 roku, odbywały się wbrew woli zaborców i były współorganizowane m.in. przez działaczy II Proletariatu. Masowe demonstracje, pochody oraz starcia z rosyjską policją i wojskiem miały miejsce w czasie rewolucji w 1905 roku.

W okresie II RP organizowane były pochody i demonstracje klasowych organizacji robotniczych i partii lewicowych, w tym Polskiej Partii Socjalistycznej, żydowskiego BUND-u, nielegalnej KPP, Polskiego Stronnictwa Ludowego „Wyzwolenie” i innych. 

Po II Wojnie Światowej polskie władze komunistyczne nadały dniu 1 maja status święta państwowego, wolnego od pracy i stan ten trwa do chwili obecnej. W czasach PRL organizowano tego dnia masowe pochody pierwszomajowe.

Wszystkie państwa rządzone przez komunistów, a zwłaszcza Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich, bardzo uroczyście obchodziły Święto Pracy. Wszyscy (już nieżyjący) przywódcy państw pod okupacją radziecką  mieli krew na rękach – głównie krew robotniczą. 

W latach stanu wojennego nielegalne demonstracje pierwszomajowe organizował – w opozycji do oficjalnych obchodów – podziemny NSZZ „Solidarność” z udziałem Konfederacji Polski Niepodległej, Niezależnego Zrzeszenia Studentów i innych organizacji.

W Kościele katolickim 1 maja obchodzone jest wspomnienie świętego Józefa Rzemieślnika (Robotnika). Wspomnienie to wprowadził do kalendarza liturgicznego papież Pius XII w 1955 roku jako alternatywę dla laickiego Święta Prac.

 

ROCZNICA ŚMIERCI „HUBALA”

                                                                                                                                                                            

30 kwietnia 1940 roku pod Anielinem w walce z żołnierzami niemieckimi zginął kawalerzysta, a także olimpijczyk, legendarny dowódcza Oddziału Wydzielonego Wojska Polskiego, major Henryk Dobrzański „Hubal”. Po przegranej kampanii wrześniowej w 1939 roku nie zdjął munduru i wraz ze swoimi podkomendnymi nieprzerwanie prowadził samotną walkę z Niemcami, którzy nazwali go „szalonym majorem”. Oficer z oddziału „Hubala” por. Marek Szymański „Sęp” napisał: „Zginął człowiek, który swej przysięgi żołnierskiej nie złamał, Honoru Polskiego Żołnierza nie splamił”. 

Henryk Dobrzański urodził się 22 czerwca 1897 roku w Jaśle. Był wnukiem Włodzimierza Lubienieckiego, powstańca styczniowego oraz prawnukiem Hipolita Lubienieckiego, który był oficerem Powstania Listopadowego. Jego ojciec pochodził z zaścianka szlacheckiego Dobra Szlachecka. Według badań Marka Minakowskiego, Dobrzański był w linii prostej potomkiem Zawiszy Czarnego z Garbowa i to zarówno od strony ojca, jak i matki.

 

SPOTKANIE WICEPREZYDENTA Z PRZEWODNICZĄCYM

                                                                                                                                                                            

27 kwietnia 1987 roku przewodniczący Konfederacji Polski Niepodległej Leszek Moczulski został przyjęty w Białym Domu przez wiceprezydenta Stanów Zjednoczonych, George’a Busha. Ambasada PRL w Waszyngtonie czyniła wiele starań, aby nie doszło do spotkania Bush – Moczulski. „Ambasada za wszelką cenę chciała, aby mój najwyższy kontakt był przynajmniej szczebel niżej; jak się zdaje wspierał ją w tym Departament Stanu. Ich zdaniem moje spotkanie z wiceprezydentem stanowiłoby dla prestiżu PRL wielki uszczerbek. Dlatego nie mieli nic przeciwko mojej wizycie na przykład u sekretarza stanu Georga Schultza, byle tylko nie wpuszczono mnie do prezydenta lub wiceprezydenta”. Warto nadmienić, że kilkanaście tygodni wcześniej wiceprezydent Bush przyjął ministra spraw zagranicznych, członka Biura Politycznego KC PZPR Józefa Czyrka.

 

„Jakie wrażenie zrobił na Panu Bush?

Na tle innych polityków amerykańskich, z którymi wcześniej rozmawiałem, był zaskakująco dobrze przygotowany do rozmowy. Oczywiście przedstawiono mu wcześniej jakieś materiały na temat spraw polskich; co więcej, musiał też dostać opracowanie dotyczące moich poglądów. Kiedy bowiem – nie mając pojęcia o stanie jego wiedzy – zacząłem od wyjaśnienia spraw podstawowych, szybko mi przerwał i powiedział Znam ten pański pogląd, dokończył za mnie myśl; następnie zaś zadawał pytania dotyczące bardziej szczegółowych problemów.

 

           Co mu Pan odpowiedział?

Przede wszystkim mówiłem o bliskim i nieuchronnym załamaniu się w Polsce systemu komunistycznego oraz o tym, jak – moim zdaniem – USA mogłaby to wykorzystać dla wygrania globalnej rywalizacji z ZSRR. Przedstawiłem mu kilkufazowy plan, sięgający swą perspektywą do końca lat dziewięćdziesiątych, liczyłem bowiem, że będzie on prezydentem przez dwie kolejne kadencje. Wysłuchał mnie i powiedział, że moja koncepcja jest logiczna i spójna, ale ma jeden słaby punkt – brak pewności, że pierwsza faza (czyli upadek komunizmu w Polsce) rzeczywiście nastąpi w krótkim czasie. Zgodził się natomiast z moim poglądem, o dużym prawdopodobieństwie reakcji łańcuchowej w obrębie bloku sowieckiego, po ewentualnym odsunięciu PZPR od władzy”. 

 

KONSTYTUCJA KWIETNIOWA

                                                                                                                                                                            

W dniu 23 kwietnia 1935 roku prezydent RP Ignacy Mościcki podpisał ustawę zasadniczą Rzeczypospolitej Polskiej, która weszła w życie następnego dnia (24 kwietnia 1935 r.) wraz z ogłoszeniem w „Dzienniku Ustaw”. Na mocy tej konstytucji wprowadzono w Polsce system prezydencki. Konstytucja składała się z 81 artykułów, podzielonych na 14 rozdziałów:

I. Rzeczpospolita Polska, II. Prezydent Rzeczypospolitej, III. Rząd, IV. Sejm, V. Senat, VI. Ustawodawstwo, VII. Budżet, VIII. Siły zbrojne, IX. Wymiar sprawiedliwości, X. Administracja państwowa, XI. Kontrola państwa, XII. Stan zagrożenia państwa, XIII. Zmiana konstytucji, XIV. Przepisy końcowe. 

Zalążek tworzącej się komunistycznej władzy, czyli PKWN w swoim manifeście konstytucję kwietniową uznał za bezprawną, co było podstawą odrzucenia kontynuacji prawnej polskiego rządu na uchodźstwie wynikającej z nominacji Władysława Raczkiewicza na prezydenta RP przez prezydenta Ignacego Mościckiego. Konstytucja z 23 kwietnia 1935 roku myła przygotowana na wypadek wybuchu, i to było jej wielką zaletą. „Temu celowi służyły postanowienia zawarte w konstytucji w: art.13 ust. 2 lit. b i d, art. 24, art. 63 ust. 2, 3 i 4 oraz art. 79”.

 

WYROK DLA KONFEDERATÓW

                                                                                                                                                                            

22 kwietnia 1986 roku Sąd Wojewódzki w Warszawie wydał wyrok przeciw pięciu oskarżonym przywódcom Konfederacji Polski Niepodległej, na poczet orzeczonej kary pozbawienia wolności został im zaliczony okres tymczasowego aresztowania. Sąd odrzucił wniosek prokuratury (art. 276 kk), że KPN jest związkiem przestępczym. Leszek Moczulski jako recydywista został skazany na karę czterech lat pozbawienia wolności, Krzysztof Król na dwa lata i sześć miesięcy, Andrzej Szomański na dwa lata, Adam Słomka, też recydywista, na dwa lata i sześć miesięcy, a Dariusz Wójcik na dwa lata.

Ponadto oskarżonym, na mocy art. 547 par. 1 kpk i art. 2 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 roku o opłatach w sprawach karnych, zasądzono na rzecz Skarbu Państwa: od Leszka Moczulskiego kwotę 8 400 złotych, od Krzysztofa Króla kwotę 8 400 złotych, od Andrzeja Szomańskiego kwotę 6 000 złotych, od Adama Słomki kwotę 8 400 złotych, a od Dariusza Wójcika kwotę 6 000 złotych, oraz od każdego z wymienionych skazanych przywódców KPN w częściach równych koszty postępowania w sprawie.

 

WARSZAWSKI ZRYW

                                                                                                                                                                            

17 kwietnia 1794 roku w Wielki Czwartek, wczesnym rankiem mieszkańcy Warszawy wystąpili przeciw ośmiu tysiącom żołnierzy rosyjskich, którzy stacjonowali wówczas w Warszawie. Początkowo uderzeniem kierował majster szewski Jan Kiliński, który stanął na czele ludności Warszawy. Naczelnik Tadeusz Kościuszki na wiadomość o zrywie mieszkańców Warszawy napisał m.in.:  

„Ile serce moje pełne jest przywiązania do ojczyzny naszej, tyle mnie odebrane dnia dzisiejszego wiadomości najwyższą przejęty radością. Stolica Polski wolna i oswobodzona dzielnością jej mieszkańców”.              

28 czerwca 1794 roku Kiliński wysłał oddziały z Warszawy na front. 2 lipca Kościuszko mianował go pułkownikiem. Pod koniec powstania Kiliński został aresztowany przez Prusaków i wydany Rosjanom.

 

RUCH „WOLNOŚĆ I POKÓJ”

                                                                                                                                                                            

14 kwietnia 1985 roku w Krakowie ogłoszona została deklaracja założycielska Ruchu „Wolność i Pokój” –  organizacji pacyfistycznej, społeczno-politycznej działającej w opozycji wobec władz komunistycznych, w latach 1985-1992 w Polsce. Impulsem do powstania ruchu była obrona Marka Adamkiewicza – szczecińskiego działacza Niezależnego Zrzeszenia Studentów. Adamkiewicz odmówił złożenia przysięgi wojskowej. Został aresztowany w dniu 17 listopada, a już 18 grudnia 1984 roku skazany przez Wojskowy Sąd Garnizonowy na karę 2 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności.

W obronie Marka Adamkiewicza w dniach 17 – 23 marca 1985 roku odbył się protest głodowy w kościele pod wezwaniem świętego Krzysztofa w Podkowie Leśnej, w którym uczestniczyło około dwudziestu osób, głównie z NZS. Akcja zakończyła się konferencją, na której zapowiedziano powołanie ruchu pokojowego, co formalnie stało się 14 kwietnia w Krakowie. Ruch „Wolność i Pokój” działał m.in. w Krakowie, Warszawie, Katowicach, Gliwicach, Opolu, Gdańsku, Wrocławiu, Szczecinie, Gorzowie Wielkopolskim.

 

CHRZEST POLSKI

                                                                                                                                                                             Chrzest Polski odbył się prawdopodobnie w Wielką Sobotę, 14 kwietnia 966 roku, zgodnie z ówczesnym zwyczajem – w noc oczekiwania Zmartwychwstania Pańskiego. Mieszko przyjął chrzest ze swoimi poddanymi. Tym samym dokonał historycznego zwrotu w dziejach Polski i zapoczątkował proces chrystianizacji ziem polskich. To symboliczne wydarzenie uważa się za początek Państwa Polskiego, a także początek polskiego Kościoła Katolickiego. Kroniki Galla Anonima dowiadujemy się, że do przyjęcia chrześcijaństwa z Zachodu namówiła Mieszka jego żona, córka księcia czeskiego, Dobrawa. Jak podają kroniki, Mieszko już przed małżeństwem zdecydowany był na przyjęcie chrztu. Świadczą o tym najnowsze wykopaliska, po których można wnioskować, że już w 965 roku zaczął budować pierwszy w państwie Polan kościół. Przyjęcie religii chrześcijańskiej ułatwiło tworzenie jednolitego państwa. Mieszkowi podlegały różne plemiona, ale każde z nich zachowało swoje tradycje.

 

ROCZNICA ZAGADKOWEJ KATASTROFY LOTNICZEJ

                                                                       

10 kwietnia 2010 roku na terytorium Rosji, na lotnisku wojskowym Smoleńsk-Siewiernyj doszło do katastrofy lotniczej. Z katastrofy nikt nie ocalał – zginęło 96 osób, które udawały się na obchody 70. rocznicy zamordowania przez Sowietów polskich obywateli, głównie oficerów Wojska Polskiego. Znajdowali się wśród nich Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński wraz małżonką Marią, ostatni Prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski, najwyżsi dowódcy Sił Zbrojnych RP, wicemarszałkowie Sejmu i Senatu, wyżsi urzędnicy państwowi, przedstawiciele polskiej polityki oraz instytucji dbających o pamięć narodową, a także osoby duchowne. 

Nasuwa się pytanie, co ma do ukrycia strona polska i co ma do ukrycie strona rosyjska? Następne pytanie, kiedy Rosja przekaże Polsce niszczejący wrak samolotu oraz inne przedmioty i dokumenty związane z katastrofą? Czy kiedykolwiek dowiemy się prawdy o tej tragicznej katastrofie lotniczej? 

 

POCZĄTEK WSPÓŁPRACY TOTALITARYZMÓW

                                                                       

W dniach od 10 kwietnia do 19 maja 1922 roku w Genui we Włoszech obradowała międzynarodowa konferencja gospodarcza. Uczestniczyło w niej 29 państw europejskich, w tym również delegacja z Polski. Udziału w konferencji odmówiły Stany Zjednoczone, nie chcąc obradować wespół z Rosją bolszewicką. Organizatorzy konferencji dlatego zaprosili Rosję bolszewicką, aby włączyć ją w system wersalski. Konferencja genuańska zakończyła się całkowitym niepowodzeniem. Jedynie delegacje niemiecka oraz rosyjska wykorzystały konferencję do przygotowania dwustronnego traktatu o normalizacji stosunków politycznych i gospodarczych.

W wyniku tych rozmów 16 kwietnia 1922 roku w Rapallo (koło Genui) zawarty został traktat pomiędzy Rosją radziecką a  Rzeszą Niemiecką, który ustanawiał stosunki dyplomatyczne, wznawiał wymianę gospodarczą oraz współpracę wojskową. Strony traktatu anulowały wzajemne roszczenia finansowe, ponadto przyznały sobie wzajemnie klauzulę najwyższego uprzywilejowania. W Polsce traktat zawarty w Rapallo wzbudził wielkie zaniepokojenie, ponieważ wskrzesił pamięć współpracy rosyjsko-pruskiej w czasie rozbiorów. Układ został potwierdzony cztery lata później w nowym traktacie, podpisanym w Berlinie 24 kwietnia 1926 roku na 5 lat. Na podstawie protokołu z dnia 24 czerwca 1931 roku traktat niemiecko-radziecki został przedłużony na czas nieokreślony.

 

ZAKOŃCZENIE POGAWĘDEK PRZY OKRĄGŁYM STOLE

                                                                       

5 kwietnia 1989 roku zakończyły się plenarne obrady Okrągłego Stołu, strony podpisały końcowy protokół uzgodniony jeszcze przed rozpoczęciem obrad Okrągłego Stołu – czyli przed 6 lutego 1989 roku. Zgodnie z zawartym tzw. kompromisem, w Polsce zaczęła obowiązywać 35% demokracja, a prezydentem zostać miał i został główny architekt Okrągłego Stołu, wierny sługa Moskwy, Wojciech Jaruzelski – odpowiedzialny bezpośrednio i pośrednio za śmierć wielu Polaków.

 

PIERWSZY TRANSPORT

                                                                     

3 kwietnia 1940 roku wyruszył pierwszy transport z polskich jeńcami z obozu w Kozielsku do miejsca zbrodni w Katyniu. W następnych dniach żołnierze NKWD przewozili do Katynia również polskich jeńców z Ostaszkowa i Starobielska.

Morderstwo dokonane na polskich obywatelach kwalifikowane jest jako zbrodnia komunistyczna. Wiosną 1940 roku zamordowano co najmniej 21 768 obywateli polskich, na mocy decyzji najwyższych władz ZSRR zawartej w tajnej uchwale Biura Politycznego KC WKP(b) z 5 marca 1940 roku (tzw. decyzji katyńskiej). Zamordowano tych, których uznano za „wrogów władzy radzieckiej”. Ofiarami zbrodni byli oficerowie, podoficerowie oraz szeregowi Wojska Polskiego, częściowo pochodzący z rezerwy (naukowcy, lekarze, inżynierowie, prawnicy, nauczyciele, urzędnicy państwowi, przedsiębiorcy, przedstawiciele wolnych zawodów), a ponadto funkcjonariusze Policji Państwowej, Korpusu Ochrony Pogranicza, Straży Granicznej i Służby Więziennej, którzy po agresji ZSRR na Polskę, uzgodnionej przez ZSRR z III Rzeszą na podstawie paktu Ribbentrop – Mołotow, zostali po 17 września 1939 roku w różnych okolicznościach rozbrojeni i zatrzymani przez Armię Sowiecką na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej jako jeńcy wojenni. 

 

ROCZNICA ŚMIERCI NAJWYBITNIEJSZEGO POLAKA

                                                                     

2 kwietnia 2009 roku o godzinie 21:37 w Watykanie swoją duszpasterską posługę zakończył najwybitniejszy Polak, Ojciec Święty Jan Paweł II. O spotkanie z papieżem Janem Pawłem II zabiegało wielu przywódców państw, a także polityków, nawet tych, którzy byli wrogo nastawieni do kościoła rzymskokatolickiego. Papież Jan Paweł II spotkał się m.in. z sekretarzem generalnym Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego Michaiłem Gorbaczowem, dyktatorem komunistycznej Kuby Fidelem Castro, prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Jan Paweł II osiem razy odwiedził Ojczyznę i raz spotkał się z I sekretarzem Komitetu Centralnego Zjednoczonej Partii Robotniczej Edwardem Gierkiem. Dwie następne pielgrzymki Ojca Świętego przypadły na okres po wprowadzeniu stanu wojennego w Polsce – w tym czasie kilkakrotnie spotkał się z I sekretarzem KC PZPR, premierem rządu Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, ministrem obrony narodowej i przewodniczącym Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego Wojciechem Jaruzelskim. 

 

TRAGICZNA ŚMIERĆ WALEREGO SŁAWKA

                                                                     

2 kwietnia 1939 roku popełnił samobójstwo Walery Sławek – wybitny polityk okresu II Rzeczypospolitej, trzykrotny premier Polski, marszałek Sejmu, podpułkownik Wojska Polskiego. Działacz Polskiej Partii Socjalistycznej oraz jej Organizacji Bojowej, najbliższy powiernik i współpracownik Józefa Piłsudskiego. Lider Obozu Sanacyjnego, jeden z głównych twórców założeń Konstytucji Kwietniowej z 1935 roku. Śmierć Walerego Sławka wstrząsnęła Polską i do dzisiaj jest zagadką dla wielu historyków. 

9 czerwca 1906 roku, podczas przygotowań do zamachu na pociąg pocztowy w Milanówku, Sławkowi wybuchła bomba w dłoni; odniósł ciężkie obrażenia. Wybuch poważnie poranił go w głowę i klatkę piersiową. Utracił lewe oko i ogłuchł na lewe ucho, w prawej ręce stracił trzy, a w lewej – dwa środkowe palce. Do końca życia nosił brodę, by ukryć blizny na twarzy. Napad na pociąg nie doszedł do skutku, a rannego przewieziono do szpitala Dzieciątka Jezus w Warszawie, gdzie przeszedł osiem operacji. Jednocześnie został aresztowany przez carską policję. Wytoczono mu proces, ale 11 grudnia 1906 roku został uniewinniony przez rosyjski sąd przysięgłych. Sąd uznał, że Sławek chciał dokonać zamachu, ale swojego zamiaru nie zrealizował. Polecono mu jednak opuścić kraj. Wyjechał do Galicji. Po rozłamie wewnątrz PPS, we wrześniu 1906 roku, znalazł się wraz z Piłsudskim w PPS – Frakcja Rewolucyjna. Na polecenie Piłsudskiego zajmował się m.in. organizacją struktur Związku Walki Czynnej. Przed śmiercią Walery Sławek ułożył list pożegnalny, w którym napisał:

„Odbieram sobie życie. Nikogo proszę nie winić. 2/IV. 1939. W. Sławek”.                             

Z dopiskiem:                                                                                                                                            

 „Spaliłem papiery o charakterze prywatnym, a także wręczone mi w zaufaniu. Jeśli nie wszystkie, to proszę pokrzywdzonych o wybaczenie. Bóg Wszystkowiedzący może mi wybaczy moje grzechy i ten ostatni”.

Leszek Moczulski uważa, że samobójcza śmierć Walerego Sławka zostało spowodowana innymi czynnikami, niż powszechnie sądzono, a za całą sprawą nie kryje się żadna tajemnica: „Powodów samobójstwa doszukiwano się różnych. W tej śmierci nie ma jednak żadnej tajemnicy. Po 20 latach niepodległości Polska znalazła się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Sławek znał skalę zagrożenia. Uważał, słusznie przecież, że jego osoba stanowi jedno z głównych źródeł podziału Sanacji po śmierci Marszałka. Gdyby teraz podjął czynną działalność i zaczął skupiać zwolenników... – realnie zwiększyłby podziały. Gdyby nie uczynił nic... pozostałby szczerbą, przeszkadzającą... jedności. Skoro zamknięty był dla niego czyn zbiorowy, zrezygnował – i usunął przeszkodę własnej osoby tak skutecznie, jak to było tylko możliwe. Tajemnica tej śmierci polega jedynie na tym, że nie była samobójstwem. Tylko ofiarą z życia, czymś naturalnym dla żołnierza”.                                                    

„Gazeta Wyborcza”, Leszek Moczulski, Stary brauning (tekst o Walerym Sławku), s. 28, 3 - 5 kwietnia 1999.

 

ARESZTOWANIE PRZEZ NKWD

                                                                     

27 marca 1945 roku na umówione miejsce spotkania w Pruszkowie przybyli przywódcy Polskiego Państwa Podziemnego. Byli zaproszeni przez gen. Iwanowa – a w rzeczywistości przez gen. NKWD Iwana Sierowa (doradcę NKWD przy Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego w Warszawie). Na spotkanie stawili się: Jan Stanisław Jankowski, gen. Leopold Okulicki oraz Kazimierz Pużak, przewodniczący Rady Jedności Narodowej. Następnego dnia, mimo braku wiadomości o losie pierwszej grupy, na rozmowy udali się przedstawiciele stronnictw politycznych: Adam Bień, Kazimierz Bagiński i Stanisław Mierzwa ze Stronnictwa Ludowego; Stanisław Jasiukowicz, Kazimierz Kobylański, Zbigniew Stypułkowski z Stronnictwa Narodowego; Józef Chaciński, Franciszek Urbański ze Stronnictwa Pracy; Antoni Pajdak z Polskiej Partii Socjalistycznej; Eugeniusz Czarnowski i Stanisław Michałowski ze Zjednoczenia Demokratycznego, a także tłumacz Józef Stemler-Dąbski. Sowieci wszystkich aresztowali, a następnie przewieziono ich do Moskwy i osadzono w więzieniu na Łubiance. Do aresztowanych dołączył Aleksander Zwierzyński z SN, którego aresztowano wcześniej. Aresztowanych Polaków poddano brutalnemu śledztwu pod zarzutem organizowania nielegalnego ruchu na zapleczu Armii Czerwonej.

31 marca wysłano do Londynu depeszę o zniknięciu bez śladu 15 Polaków, którzy udali się na rozmowy do Pruszkowa. Depesza doszła 1 kwietnia wieczorem i spowodowała błyskawiczną akcję dyplomatyczną. Ambasador Edward Raczyński złożył w Foreign Office list do Anthony’ego Edena, wzywający do podjęcia natychmiastowego działania. 2 kwietnia sekretarz stanu polecił ambasadorowi Archibaldowi Clark Kerrowi, aby interweniował na najwyższym szczeblu, co ten uczynił 4 kwietnia w postaci noty skierowanej do Mołotowa. W tej sprawie notę w Departamencie Stanu złożył również Jan Ciechanowski, ambasador RP w Waszyngtonie.

 

POWSTANIE ROPCiO

                                                                    

26 marca 1977 roku Leszek Moczulski, podczas konferencji prasowej w mieszkaniu Antoniego Pajdaka przy ul. Śliskiej 10/76 w Warszawie, ogłosił powstanie Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela. Rzecznikami Ruchu Obrony zostali Leszek Moczulski i Andrzej Czuma, mimo że Czuma nie wziął udział w konferencji prasowej. Leszek Moczulski podczas konferencji prasowej przedstawił dziennikarzom „Apel do społeczeństwa polskiego z dnia 25 marca 1977 rok”, którego był głównym autorem.

Więcej na temat powstania ROPCiO na stronie www.kpn.org.pl w dziale „Publicystyka” zakładka „Władysław Borowiec”, artykuł pt. Powstanie ROPCiO.

 

FARSA WYBORCZA 1980

                                                                    

23 marca 1980 roku odbyła się kolejna farsa wyborcza – wybory do Sejmu Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej oraz do Rad Narodowych stopnia wojewódzkiego. Już w lutym 1980 roku Konfederacja Polski Niepodległej ogłosiła program wyborczy zatytułowany: „Platforma Wyborcza Konfederacji Polski Niepodległej” oraz przedstawiła ośmiu kandydatów do Sejmu PRL w zbliżających się wyborach:

Leszek Moczulski i Tadeusz Stański – Okręg Wyborczy nr 1 Warszawa,

Roman Kściuczek – Okręg Wyborczy nr 21 Katowice,

Krzysztof Gąsiorowski i Stanisław Tor – Okręg Wyborczy nr 33 Kraków,

Stanisław Franczak, Zdzisław Jamrożek i Janusz Piotrowski – Okręg Wyborczy nr 38 Lublin.

Państwowa Komisja Wyborcza odmówiła rejestracji kandydatów na posłów do Sejmu PRL i programu wyborczego Konfederacji Polski Niepodległej, a kandydaci zostali aresztowani.

Według oficjalnych danych w wyborach głosowało 98,9% uprawnionych. Prawdziwa frekwencja nie jest znana, ale była o wiele niższa. 

 

JOACHIM LELEWEL

                                                                    

22 marca 1786 roku w Warszawie urodził się Joachim Lelewel – polski historyk, bibliograf, numizmatyk, heraldyk, działacz polityczny, a także poliglota – znał 12 języków.  

W czasie Powstania Listopadowego wszedł w skład Rządu Narodowego – jako przedstawiciel lewicy. Po jego upadku Lelewel udał się, jak wielu powstańców, na emigrację do Francji.               

Od października 1831 roku przebywał na emigracji w Paryżu. 6 listopada 1831 roku powstał Tymczasowy Komitet Emigracji Polskiej, Lelewel był jego członkiem. 8 grudnia w jego miejsce utworzono Komitet Narodowy Polski, któremu przewodził Joachim Lelewel. W sierpniu 1833 roku został wydalony z Paryża za kontakt z lewicą republikańską. Osiedlił się w Brukseli, wiele wysiłku włożył, aby zjednoczyć polską emigrację wokół programu powstańczego i republikańskiego.                                                                                          Joachim Lelewel pozostawił po sobie duży dorobek w dziedzinie historii oraz jej nauk pomocniczych. Zgromadził cenny zbiór atlasów i map, przechowywanych w Bibliotece Uniwersyteckiej w Wilnie. Zajmował się także historią współczesną, w 1836 roku wydał szkic „Polska odradzająca się”. Szkic obejmuje okres od rozbiorów począwszy aż do Powstania Listopadowego włącznie.
Zmarł w Paryżu w dniu 29 maja 1861 roku.

 

TOWARZYSZ WIESŁAW W AKCJI

                                                                    

19 marca 1968 roku w Sali Kongresowej Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie odbyło się spotkanie, w którym wzięło udział ponad trzy tysiące członków aktywu partyjnego z Warszawy. I sekretarz KC PZPR Władysław Gomułka wygłosił dwugodzinne przemówienie, które było transmitowane na żywo przez radio i telewizję. Aktyw warszawski rozciągnął w Sali Kongresowej wiele transparentów z hasłami, m.in.: „Kto z Polską, ten z Gomułką”, „Wierzymy w Ciebie Wiesławie”. Gomułka w przemówieniu poddał bardzo ostrej krytyce Stefana Kisielewskiego, Pawła Jasienicę, Bronisława Baczkę, Włodzimierza Brusa, Leszka Kołakowskiego, Kazimierza Dejmka i Janusza Szpotańskiego, któremu zrzucił, że napisał „reakcyjny paszkwil, ziejący sadystycznym jadem nienawiści do naszej partii i do organów władzy państwowej. Utwór ten zawiera jednocześnie pornograficzne obrzydliwości, na jakie może się tylko zdobyć człowiek tkwiący w zgniliźnie rynsztoku, człowiek o moralności alfonsa”. Największe zdziwienie wywołał w przemówieniu Gomułki atak na Pawła Jasienicę. Gomułka wypomniał mu przeszłość w „reakcyjnej bandzie”, ale również sugerował, że współpracował z powojennymi władzami bezpieczeństwa, co było kłamstwem.

Bardzo ostro Gomułka zaatakował młodzież, studentów, przedstawicieli inteligencji. Zapowiedział szybkie zmiany w pracy wyższych uczelni. Tych profesorów UW, których władze uznały za inspiratorów wydarzeń marcowych, zwolniono z uczelni.

 

POKÓJ RYSKI

                                                                    

18 marca 1921 roku podpisano traktat pokojowy zawarty miedzy Polską a Rosją i Ukrainą (stad nazwano go pokojem ryskim). Polska uznała niepodległość Ukrainy i Białorusi Radzieckiej. Strony podpisujące traktat zrzekły się wzajemnych pretensji do terenów leżących poza linią przyjętej granicy i wzajemnie zobowiązały się do poszanowania suwerenności drugiego państwa. Rosja zobowiązała się zwrócić działa sztuki i zabytki kulturalne zagrabione przez Rosję w okresie rozbiorów i zaborów. Strona rosyjska zobowiązała się do wypłacenia Polsce 30 milionów rubli w złocie ( tego punktu Rosja nigdy nie zrealizowała). 

Do traktatu dołączono załączniki – 10 protokołów, w tym mapę wytyczonej granicy.

                       

Fragment traktatu pokojowego.  Ryga, 18 marca 1921 roku

„Artykuł I

Obie układające się strony oświadczają, że stan wojny pomiędzy nimi ustaje. [...]

Artykuł III

Rosja i Ukraina zrzekają się wszelkich praw i pretensji do ziem położonych na zachód od granicy oznaczonej w traktacie niniejszym.

Artykuł IV

Z poprzedniej przynależności części ziem Rzeczypospolitej Polskiej do byłego Imperium Rosyjskiego nie wynikają dla Polski w stosunku do Rosji żadne zobowiązania i obciążenia. [...]

Artykuł V

Obie układające się strony zapewniają sobie nawzajem całkowite poszanowanie suwerenności państwowej i powstrzymanie się od jakiegokolwiek mieszania się do wewnętrznych spraw strony drugiej, w szczególności do agitacji, propagandy i wszelkiego rodzaju interwencji. [...] 

Artykuł VII 

Rosja i Ukraina zapewniają osobom narodowości polskiej [...] wszelkie prawa zabezpieczające swobodny rozwój kultury, języka oraz wykonywanie obrządków religijnych. [...]

Artykuł XI

Rosja i Ukraina zwracają Polsce następujące przedmioty wywiezione do Rosji lub Ukrainy od 1 stycznia 1772 r. z terytorium Rzeczypospolitej Polskiej:

a.     wszystkie trofea wojenne (np. sztandary, wszelkie znaki wojenne, dzieła, broń [...]  

b.     biblioteki, księgozbiory, archeologiczne i archiwalne zbiory, działa sztuki, zabytki oraz   

        wszelkiego rodzaju zbiory i przedmioty o wartości historycznej, narodowej, artystycznej  

        [...] lub w ogóle kulturalnej [...]”

 

TOWARZYSTWO DEMOKRATYCZNE POLSKIE

                                                                    

17 marca 1832 roku w Paryżu zawiązało się Towarzystwo Demokratyczne Polskie, opublikowano również „Akt założenia Towarzystwa Demokratycznego Polskiego”. W tym czasie ukazała się też ustawa – coś w rodzaju regulaminu towarzystwa. Współzałożycielami TDP byli politycy: Adam Gurowski, Aleksander Pułaski, Jan Janowski, Tadeusz Krępowiecki. Wcześniej wystąpili oni z Komitetu Narodowego Polskiego, którego współzałożycielem był m.in. Joachim Lelewel. TDP było największym towarzystwem   polskim na emigracji, zbliżonym organizacyjnie do partii politycznej. Od 1836 roku na czele TPD stała pięcioosobowa Centralizacja, która była wybierana korespondencyjnie co roku przez ogół członków. Od 1840 roku Centralizacja TDP miała siedzibę w Wersalu. 

„(...) Przyszłość Polski zależy zatem od przyszłości innych europejskich ludów, ich to jest powinnością podnieść ją i zapewnić jej istnienie (...). Gdy ludzie mieszkający na polskiej ziemi bez względu na ród lub wyznanie uznają swą godność, swoje istnienie, swój tak materialny, jak i moralny interes i użycia praw dla ogółu zniesienia szczegółowych przywilejów dopominać się będą, wtenczas w imieniu tego powszechnego dobra śmielej od Europy, od świata żądać pomocy mogą. Tak więc powołaniem Polski dzisiaj przed Europą, przed ludzkością jest wywołanie tego prężnego wsparcia, ale wywołania go w imieniu i na korzyść potrzeb większości, której ogólny interes może jedynie uszlachetnić sprawę Polski (...).  

Lud polski rolny, swobodny, ale lud cały potrafi i Rosjan natchnąć dążeniem do oświaty, wolności i prawdziwego towarzyskiego życia, bo jedynym powołaniem Polski, jedynym jej dla ludzkości obowiązkiem jest nieść w głębie Wschodu prawdziwą oświatę i zrozumienie praw człowieka. Na tej zasadzie istnienie Polski jest potrzebą cywilizacji, szczęścia i pokoju Europy. Polska jest i będzie przedmurzem, zasłoną (...). Lecz jeszcze raz, by temu powołaniu Polska godnie odpowiedzieć mogła, istnieć musi wolna i niepodległa (...). 

Komitet ma za jeden z głównych celów trudnić się losem, potrzebą i przeznaczeniem Polaków będących we Francji; upatrując w losie tych osób przyszłej Polski (...). Cały zaś ciąg naszego pisma przekonywa, że korzystne działania dla przyszłej Polski powinno jedynie zależeć od zasad, na których wyłącznie zawisło jej zbawienie (...)”.

 

ŚMIERĆ POLSKIEGO STALINA

                                                                    

12 marca 1956 roku w Moskwie zakończył żywot agent NKWD Bolesław Bierut (wszystko wskazuje na to, że przywódcy bratniego ZSRR wydali na niego wyrok śmierci, który został wykonany w Moskwie). Od 1944 roku był najbardziej zaufanym człowiekiem Stalina.

Bolesław Bierut urodził się 18 kwietnia 1892 roku w Rurach Brygidkowskich. 

W 1910 roku wstąpił do kółka robotniczego prowadzonego przez Jana Hempla. Te spotkania wywarły istotny wpływ na poglądy Bieruta  – m.in. pod wpływem Hempla młody Bierut zerwał z religią. W 1912 wstąpił do PPS-Lewica. Od grudnia 1918 roku, po zjednoczeniu PPS-Lewicy z SDKPiL, automatycznie stał się członkiem Komunistycznej Partii Robotniczej Polski.

11 grudnia 1933 roku został aresztowany i wyrokiem z 18 grudnia tego samego roku (potwierdzonym w lutym 1935 przez Sąd Apelacyjny) skazany na 7 lat więzienia. W tym czasie, kiedy Bierut odbywał karę, KPP została rozwiązana z polecenia Stalina, a większość polskich przywódców komunistycznych wymordowana w ZSRR. Po ogłoszeniu amnestii został zwolniony z więzienia 20 grudnia 1938 roku. Okres do 1 września 1939 roku spędził w Warszawie.

Po agresji wojsk niemieckich na Polskę Bierut udał się do Lublina. Powrócił do Warszawy już po kapitulacji. W październiku 1939 roku zbiegł do Białegostoku, na tereny zajęte przez Armię Czerwoną. Następnie przebywał na terenach okupowanych przez Związek Sowiecki, zrzekł się obywatelstwa polskiego i przyjął obywatelstwo radzieckie.

W lipcu 1943 roku został przerzucony do Polski (z tzw. Grupą Inicjatywną PPR), gdzie wszedł w skład KC PPR pod nazwiskiem „Bolesław Birkowski”.

W styczniu 1944 roku został przewodniczącym Krajowej Rady Narodowej.

5 sierpnia 1944 został wezwany przez Józefa Stalina do Moskwy, gdzie uczestniczył w rozmowach z premierem rządu na uchodźstwie Stanisławem Mikołajczykiem.

Ponownie udał się do Moskwy 19 kwietnia 1945 roku i przebywał tam do 26 kwietnia na czele delegacji polskiej. To w jego obecności Józef Stalin i Edward Osóbka-Morawski podpisali „układ o przyjaźni, wzajemnej pomocy i powojennej współpracy polsko-sowieckiej”. W tym samym czasie NKWD przetrzymywało w więzieniach na Łubiance 16 przywódców Polskiego Państwa Podziemnego aresztowanych w nocy z 27 na 28 marca 1945 roku, o czym, jak oficjalnie podawano, komunistyczne władze polskie nie wiedziały. W dniu 5 lutego 1947 roku Bierut został wybrany przez Sejm Ustawodawczy prezydentem – jeszcze wówczas Rzeczypospolitej Polskiej. Jako prezydent RP zakończył swoją przysięgę słowami: „Tak mi dopomóż Bóg” – był to fałsz i obłuda. Bolesław Bierut od 20 listopada 1952 do 18 marca 1954 roku pełnił funkcję Prezesa Rady Ministrów PRL, ale nieoficjalnie rządem kierował już od 1950 roku. Sprawując najwyższą władzę w państwie i partii komunistycznej, Bolesław Bierut był realizatorem interesów Związku Sowieckiego wobec Polski i kierował procesem sowietyzacji. Był także współodpowiedzialny za liczne zbrodnie systemu komunistycznego w Polsce.

Bolesław Bierut był gościem XX Zjazdu KPZR, który obradował w dniach 14 – 25 lutego 1956 roku. Podczas tego zjazdu Nikita Chruszczow wygłosił tajny referat demaskujący zbrodnie stalinowskie: „O kulcie jednostki i jego następstwach”. Prawdopodobnie wstrząsnęło to Bierutem i pogorszyło stan jego zdrowia. Tylko że jego śmierć nastąpiła w dwa tygodnie po wygłoszeniu przez Chruszczowa przemówienia. Referat Chruszczowa był impulsem, który przyspieszył trwający w krajach pod okupacją sowiecką proces destalinizacji, czyli „odwilży”. W Polsce proces ten przyspieszyła śmierć Bieruta, zamykając w historii PRL epokę stalinizmu i wzmagając konflikty o władzę w kierownictwie PZPR.

 

STUDENCKI WIEC

                                                                    

11 marca 1968 roku w Auditorium Maximum Uniwersytetu Warszawskiego odbył się wiec, na który przybyło 3,5 tysiąca studentów oraz władze uczelni. Studenci przyjęli rezolucję (przy jednym głosie przeciw i jednym wstrzymującym się), w której domagali się m.in. wyjaśnienia, kto odpowiada za brutalną akcję Milicji i kto inspiruje prasowe napaści na młodzież. Studenci stanowczo domagali się uwolnienia aresztowanych kolegów, przestrzegania zasad wolności nauki i swobód studenckich. Wiec zakończył się spokojnie. W czasie jego trwania w rejonie Pałacu Staszica czekały gotowe do akcji oddziały Milicji Obywatelskiej i Zmotoryzowane Odwody Milicji Obywatelskiej, demonstrując swą siłę, oraz przejeżdżały armatki wodne PSG-5. Podobne wiece odbyły się na innych warszawskich uczelniach. W dniu tym w godzinach popołudniowych i wieczornych w kilku miejscach w Warszawie dochodziło do bijatyk ulicznych między młodzieżą a zomowcami i Milicją. Po 11 marca rozpoczęło się organizowanie w zakładach pracy w całej Polsce wieców i masówek przeciwko „prowodyrom” i „wichrzycielom”. Wieszane były również ogromne transparenty z napisami: „Studenci do nauki, literaci do piór”, „Oczyścić partię z syjonistów”, „Kto sieje zamęt – zbiera lanie”. Na jednej z takich masówek pojawił się transparent z hasłem: „Żydzi precz z Polski”.

 

ARESZTOWANIE PRZYWÓDCÓW KPN

                                                                    

9 marca 1985 roku, po raz drugi od II Kongresu Konfederacji Polski Niepodległej, zebrała się Rada Polityczna KPN. Spotkanie odbyło się w prywatnym mieszkaniu przy ul. Chmielnej 128 w Warszawie, a uczestniczyli w nim: Leszek Moczulski, Krzysztof Król, Grzegorz Rossa, Andrzej Szomański, Dariusz Wójcik, Adam Słomka, Wojciech Pęgiel, Zygmunt Łenyk i Piotr Węgierski. Po kilku latach okazało się, że Węgierski był tajnym współpracownikiem o pseudonimie „Paweł”, który poinformował Służbę Bezpieczeństwa o miejscu i czasie spotkania. W roku 1985 miały odbyć się pseudo wybory do Sejmu PRL. Rada Polityczna zdążyła przyjąć Rezolucję w sprawie wolnych wyborów. Po chwili do pomieszczenia, w którym odbywało się spotkanie, wtargnęła Służba Bezpieczeństwa wraz z brygadą antyterrorystyczną, drzwi zostały wysadzone materiałem wybuchowym. Uczestnicy obrad zostali aresztowani.

 

ROZBITY STUDENCKI WIEC

                                                                    

8 marca 1968 roku, w samo południe około tysiąc studentów rozpoczęło wiec przed Biblioteką Uniwersytetu Warszawskiego. Po kwadransie na dziedziniec wjechało siedem autobusów z napisem „Wycieczka”. Wysiedli z nich aktywiści z metalowymi prętami powleczonymi gumą. Z drugiej strony na dziedziniec biblioteki wkroczyły oddziały ORMO w ubraniach cywilnych, z identycznymi pałkami. Celem aktywu partyjnego oraz ormowców było rozbicie studenckiego wiecu.

Około godziny trzynastej na placu pojawił się prorektor UW Zygmunt Rybicki, który wezwał studentów do rozejścia się. Demonstranci odpowiedzieli mu gwizdami i okrzykami. Studenci wytypowali spośród siebie delegację, która udała się do rektora. Domagali się m.in. zwrotu zabranych im przez ormowców i aktyw partyjny legitymacji i indeksów studenckich. Delegacja spotkała się z profesorami Stanisławem Herbstem i Czesławem Bieleckim, którzy zaproponowali, aby studenci rozeszli się, ponieważ wiec spełnił swoje zadanie. Studenci uzyskali również zgodę na zorganizowanie legalnego wiecu w poniedziałek 11 marca 1968 roku. Decyzja o rozbiciu studenckiego wiecu 8 marca 1968 roku na dziedzińcu UW prawdopodobnie zapadła w następującym gronie: Mieczysław Moczar – Minister Spraw Wewnętrznych, Józef Kępa – I sekretarz KW PZPR w Warszawie i Jerzy Łukaszewicz – I sekretarz KD PZPR na Woli. Natomiast Władysław Gomułka, Józef Cyrankiewicz, Zenon Kliszko i Marian Spychalski przebywali wówczas na posiedzeniu Komitetu Politycznego Państw – Stron Układu Warszawskiego w Sofii. Prawdopodobnie skrócili oni swój pobyt i 8 marca w godzinach przedpołudniowych wrócili do Warszawy.  

Do rozbicia wiecu studenckiego użyty został „aktyw robotniczy”, czyli tzw. „milicja robotnicza”, która była używana od 1956 roku w starciach ulicznych przeciwko demonstrantom. Aktyw robotniczy miał za zadanie sprowokowanie młodzieży studenckiej, ponieważ Milicji Obywatelskiej niezręcznie było wejść na teren uczelni w chwili, gdy trwał spokojny wiec. Aktyw skierowany został na dziedziniec UW w celu „wyrażenia stanowiska klasy robotniczej”, a następnie wkroczyła Milicja, aby zaprowadzić porządek. Warszawskie Komitety Dzielnicowe PZPR w dniach od 8 do 13 marca zmobilizowały aż 17920 osób z „aktywu robotniczego”. 8 marca zostało zatrzymanych ok. 70 studentów.

 

ŻELAZNA KURTYNA

                                                                    

5 marca 1946 roku Winston Churchill (30 XI 1874 – 24 I 1965) podczas historycznego przemówienia w amerykańskim Fuitton w stanie Missouri określił linię podziału Europy na blok wschodni i zachodni. Linię tę nazwał „żelazną kurtyną" Określenia tego Churchill użył już nieco wcześnie w treści telegramu, który wysłał 12 maja 1945 roku do nowego prezydenta Stanów Zjednoczonych Harry’ego Trumana.   

„Od Szczecina nad Bałtykiem do Triestu nad Adriatykiem zapadła żelazna kurtyna dzieląc nasz Kontynent. Poza tą linią pozostały stolice tego, co dawniej było Europą Środkową i Wschodnią. Warszawa, Berlin, Praga, Wiedeń, Budapeszt, Belgrad, Bukareszt i Sofia, wszystkie te miasta i wszyscy ich mieszkańcy leżą w czymś, co trzeba nazwać strefą sowiecką, są one wszystkie poddane, w takiej czy innej formie, wpływowi sowieckiemu, ale także – w wysokiej i rosnącej mierze – kontroli ze strony Moskwy”. Te słowa były początkiem tzw. zimnej wojny. 

Taki stan trwał do 1989 roku, kiedy podczas tzw. Jesieni Ludów, zainicjowanej latem tego roku przemianami w Polsce, państwa dotąd zależne od ZSRR odzyskały suwerenność.

 

III KONGRES KPN

                                                                    

4 marca 1989 roku obradował w Krakowie III Kongres Konfederacji Polski Niepodległej.  Była to druga tura Kongresu KPN, który został rozbity przez Służbę Bezpieczeństwa w dniu 5 lutego 1989 roku (jeden dzień przed rozpoczęciem obrad Okrągłego Stołu). Na Kongresie zostały omówione najważniejsze zadania, jakie postawiła sobie KPN, tj. odzyskanie niepodległości, czyli całkowicie wolne wybory parlamentarne, niezależność w najważniejszych sprawach – uwolnienie się od hegemonii Związku Radzieckiego i stworzenie III Rzeczypospolitej Polskiej, budowa systemu demokratycznego (bez kompromisów i bez ustępstw). Uczestnicy III Kongresu zapowiedzieli walkę aż cel zostanie osiągnięty. Delegaci  jasno stwierdzono, że KPN – w zależności od zaistniałej sytuacji – może działać metodami rewolucyjnymi, a także metodami opozycji parlamentarnej. Delegaci uznali, że nie należy dążyć do stosowania przemocy, ponieważ władza i tak ma przewagę i nie trzeba dawać jej okazji do użycia siły fizycznej. Omówiono sprawę legalności działania KPN, mimo że ta sprawa była omawiana na poprzednich kongresach. KPN działa od jej powstania legalnie, ponieważ w PRL nie istniał przepis normujący zasady działalności partii politycznych – taki system w Polsce po II wojnie światowej wprowadziła z myślą o sobie Polska Partia Robotnicza, a następnie utrzymała to jej spadkobierczyni. W uchwałach programowych przyjętych przez III Kongres przedstawiono, że Konfederacja dążyć będzie do zmiany ustroju w Polsce, działając w ramach porządku prawnego obowiązującego w PRL. 

III Kongres KPN przyjął ogólny program pt. Program KPN, a także program pt. Program Sanacji Gospodarki Narodowej.

 

UPADEK POWSTANIA

                                                                    

4 marca 1846 roku upadło Powstanie Krakowskie. Do Krakowa brutalnie wkroczyły wojska trzech zaborców – najpierw wojska rosyjskie, po nich wojska austriackie, a na końcu Prusacy. Dyktator powstania Jan Tyssowski odmówił poddania się wojskom austriackim dowodzonym przez gen. Ludwiga Collina i wraz z liczącym 1500 żołnierzy oddziałem powstańców złożył  broń na granicy pruskiej. Akt ten zakończył trwające dziewięć dni powstanie. Władze pruskie wydały Rosji powstańców pochodzących z Królestwa Polskiego, pozostałych zaś osądziły, niektórych skazując na karę śmierci, dożywocie lub długoletnie więzienie. Wyroki nie zostały wykonane, ponieważ stosunkowo szybko nadeszła Wiosna Ludów.

Jan Józef Tyssowski urodził się 8 marca 1811 roku w Tarnowie. Był uczestnikiem Powstania Listopadowego, działaczem politycznym i niepodległościowym, angażował się też w działalność konspiracyjną w Galicji. Po wybuchu Powstania Krakowskiego wszedł w skład Rządu Narodowego Rzeczypospolitej Polskiej – od 24 lutego do 3 marca 1846 roku był dyktatorem powstania. Wycofał się z powstańczym oddziałem liczącym 150 osób w kierunku granicy pruskiej. Został internowany przez Prusaków. Po roku pozwolono mu wyjechać do Stanów Zjednoczonych. W USA współorganizował Towarzystwo Demokratyczne Polskie w Ameryce.

Zmarł 4 kwietnia 1857 roku w Waszyngtonie.

 

POCZĄTEK II PROCESU PRZYWÓDCÓW KPN

                                                                    

3 marca 1986 roku rozpoczął się II proces przywódców Konfederacji Polski Niepodległej. Zakończył się bardzo szybko, bo już 22 kwietnia. Proces trwał w dniach: 3, 4, 5, 6, 7, 8, 10, 11, 12, 13, 14, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 24, 27 i 28 marca oraz 1, 2, 3, 4, 5, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 14, 15, 16, 17, 18 i 19 kwietnia 1986 roku.

Prokuratura oskarżyła przywódców KPN o udział w nielegalnym związku, wywołanie niepokoju społecznego, wydawanie bez zezwolenia czasopism i innych wydawnictw.

Drugi proces przywódców KPN toczył się przed Sądem Wojewódzkim w Warszawie, IV Wydział Karny.

Oskarżycielami pięciu przywódców KPN byli prokuratorzy: Anna Jackowska i Wiesława Bardonowa, która oskarżała czterech przywódców KPN również w pierwszym procesie.

Oskarżonymi w II procesie KPN byli:

1. Robert Leszek Moczulski

    urodzony w dniu 7 czerwca 1930 roku w Warszawie, syn Stanisława i Janiny                       

2. Krzysztof Jakub Król

    urodzony w dniu 5 października 1963 roku w Warszawie, syn Włodzimierza i Krystyny           

3. Andrzej Feliks Szomański

    urodzony w dniu 6 czerwca 1930 roku w Warszawie, syn Zdzisława i Zofii

4. Adam Andrzej Słomka

    urodzony w dniu 23 listopada 1964 roku w Cieszynie, syn Aleksandra i Krystyny

5. Dariusz Aleksander Wójcik

    urodzony w dniu 9 kwietnia 1961 roku w Chełmie Lubelskim, syn Eugeniusza i Józefy

 

MORDERSTWO POLITYCZNE

                                                                    

1 marca 1951 roku w więzieniu mokotowskim dokonano morderstwa politycznego na członkach IV Zarządu Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość: Adamie Lazarowiczu, Jerzym Rzepce, Mieczysławie Kawalcu, Karolu Chmielu, Franciszku Błażeju i Józefie Batorym. Zamordowany został także ppłk Łukasz Ciepliński, pseudonim „Pług” – Prezes Zarządu WiN. Przebywając w celi śmierci napisał m.in.:

„Cieszę się, że będę zamordowany jako katolik za wiarę świętą, jako Polak za Polskę niepodległą i szczęśliwą, jako człowiek za prawdę i sprawiedliwość”.

 

ŻOŁNIERZE WYKLĘCI

                                                                    

Dzień 1 Marca jest Narodowym Dniem Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”. Jest to święto poświęcone pamięci żołnierzy antykomunistycznego i niepodległościowego podziemia, ustanowione na mocy ustawy z dnia 3 lutego 2011 roku. Święto to nie jest dniem wolnym od pracy. 

Pismem z dnia 8 czerwca 2010 roku Prezes Rady Ministrów pozytywnie zaopiniował przedstawiony mu projekt, wskazując, że uzupełnia on katalog świat i dni pamięci, upamiętniających tradycję walk o Wolną Polskę. W opinii zwrócono uwagę, że:  

... żołnierze tzw. drugiej konspiracji, którzy jako piersi walczyli o Wolną Polskę z okupantem sowieckim i zainstalowanym przez niego reżimem komunistycznym, zapłacili za wierność swoim ideałom niejednokrotnie cenę najwyższą – cenę swego życia. Nawet jeśli udało Im się przeżyć, przez kolejne 45 lat żyli z piętnem – jak to określiła komunistyczna propaganda – „bandytów” i „faszystów”...

Każdego dnia ryzykowali życie dla Polski. Władza komunistyczna „podziękowała” im w okrutny sposób. Żołnierze ci byli wsadzani do więzień, torturowani i zsyłani na Syberię. Ta tragedia trwała latami.

 

KONFEDERACJA BARSKA

                                                                    

29 lutego 1768 roku w niewielkim miasteczku Bar na Podolu, niedaleko granicy z Turcją zawiązała się konfederacja nazwana później Konfederacją Barską. Była to już kolejna konfederacja w dziejach Rzeczypospolitej. Konfederacja ta zawiązana była pod hasłem obrony wolności, niepodległości i wiary. Bezpośrednią przyczyną zawiązania konfederacji było aresztowanie protestujących senatorów: hetmana polnego koronnego Wacława Rzewuskiego, biskupa krakowskiego Kajetana Sołtyka oraz biskupa kijowskiego Józefa Andrzeja Załuskiego. Skierowana była głównie przeciw Rosji, jak również przeciw królowi Stanisławowi Poniatowskiemu, uważanemu wówczas za rosyjską marionetkę. Konfederaci barscy wierzyli, że uda im się pokonać stacjonujące w Polsce wojska rosyjskie i w ten oto sposób Rzeczypospolita uniezależni się od Petersburga. Natomiast ambasador rosyjski w Warszawie Nikołaj Repnin postanowił stłumić powstanie konfederatów jeszcze w zarodku. Na czele konfederacji stanęli: biskup kamieniecki Adam Krasiński, jego brat Michał, Joachim Potocki, Michał Pac, Józef Pułaski i Karol Stanisław Radziwiłł.

Bilans czteroletnich walk zakończył się tragicznie, około 6 000 konfederatów wywieziono na kilkuletnie zesłanie w głąb Rosji, część po prostu sprzedano do armii pruskiej, a wielu udało się na emigrację.

 

ŚMIERĆ EMISARIUSZA

                                                                    

27 lutego 1846 roku został zastrzelony Edward Dembowski w Podgórzu (w okolicach dzisiejszego Rynku Podgórskiego w Krakowie). 

Więcej na temat Edwarda Dembowskiego na stronie www.kpn.org.pl w dziale „Publicystyka” zakładka „Władysław Borowiec”, artykuł pt. „Edward Dębowski”.

 

BITWA O OLSZYNKĘ GROCHOWSKĄ

                                                                    

25 lutego 1831 roku podczas Powstania Listopadowego na przedmieściach Pragi powstańcy stoczyli całodzienną, krwawą bitwę o Olszynkę Grochowską. Tego dnia w rejonie Olszynki Grochowskiej zmierzyły się główne siły polskie i rosyjskie. Wojskami polskimi dowodził gen. Józef Chłopicki. Polskie wojska powstańcze liczyły 36 tys. żołnierzy i 114 dział, natomiast wojska rosyjskie, którymi dowodził Iwan Dybicz, liczyły 60 tys. żołnierzy i 178 dział (są również inne dane). Podczas bitwy gen. Chłopicki został ciężko ranny, jednak mimo chwilowego kryzysu wojska polskie nie poszły w rozsypkę, kontynuowały dalej walkę. Wojska rosyjskie poniosły duże straty, a Iwan Dybicz zrezygnował ze szturmu na Warszawę i wycofał się w kierunku wschodnim. 

Po bitwie o Olszynkę Grochowską naczelnym wodzem wojsk powstańczych został generał  Jan Skrzynecki.

 

PRZED SĄDEM LUDOWEGO WOJSKA POLSKIEGO

                                                                    

22 lutego 1982 roku przed Sądem Warszawskiego Okręgu Wojskowego w Warszawie rozpoczął się proces przeciwko czterem przywódcom Konfederacji Polski Niepodległej: Leszkowi Moczulskiemu, Romualdowi Szeremietiewowi, Tadeuszowi Stańskiemu i Tadeuszowi Jandziszakowi – oskarżonym o podjęcie czynności przygotowawczych mających na celu obalenie przemocą ustroju PRL, tj. o przestępstwo z art. 123 w zw. z art. 128 paragraf 1 k.k. Proces czterech przywódców KPN przed SWOW toczył się w zasadzie od początku. Sprawa rozpatrywana była przez zespół trzech sędziów wojskowych pod przewodnictwem Edwarda Dudzika (zastępcy szefa Sądu Warszawskiego Okręgu Wojskowego). Również oskarżycielami byli prokuratorzy wojskowi: por. St. Gorzkiewicz i ppor. T. Gonciarz. Oskarżonych konfederatów bronili ci sami adwokaci, którzy występowali przed sądem cywilnym. Zgodnie z dekretem o stanie wojennym z dnia 12 grudnia 1981 roku sprawy o przestępstwa kwalifikowane, np. z art. 128 kk, zostały przekazane do rozpoznania przez sądy wojskowe, niezależnie od tego, czy przestępstwo było popełnione przed ogłoszeniem stanu wojennego, czy po jego ogłoszeniu. Pierwszy proces czterech przywódców Konfederacji Polski Niepodległej był manifestacją propagandową władzy partyjno – rządowej, która przedstawiała ich jako politycznych awanturników. Sugerowano również u niektórych członków założycieli KPN zaburzenia psychiczne, a nawet współpracę ze zbrodniarzami hitlerowskimi. W dniu 8 października 1982 roku Sąd Warszawskiego Okręgu Wojskowego ogłosił wyrok w sprawie przeciwko czterem przywódcom KPN:

Leszek Moczulski skazany został na karę 7 lat więzienia, Romuald Szeremietiew i Tadeusz Stański na karę 5 lat więzienia, natomiast Tadeusz Jandziszak został skazany na karę 2 lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na okres 5 lat. Sąd wyraził zgodę na opublikowanie wyroku w mediach.

 

POWSTANIE KRAKOWSKIE

                                                                    

Z 21 na 22 lutego 1846 roku wybuchło Powstanie Krakowskie. W Wolnym Mieście Krakowie w kamienicy nazwanej „Krzysztofory” w Rynku Głównym przywódcy powstania ogłosili Rząd Narodowy i wydali Manifest do Narodu Polskiego.

Więcej na temat powstania na stronie www.kpn.org.pl w dziale „Publicystyka” zakładka „Władysław Borowiec”, artykuł pt. Powstanie Krakowskie.

 

MAŁA KONSTYTUCJA

                                                                    

20 lutego 1919 roku Sejm Ustawodawczy przyjął jednogłośnie uchwałę, która przeszła do historii pod nazwą Małej Konstytucji. Oficjalna jej nazwa brzmiała:

„Ustawa Sejmu Ustawodawczego z dnia 20 lutego 1919 roku w sprawie powierzenia Józefowi Piłsudskiemu dalszego sprawowania urzędu Naczelnika Państwa”.

Piłsudski składając rezygnację z urzędu Tymczasowego Naczelnika Państwa powiedział:

 

Wysoki Sejmie!

 Z chwilą, gdy los w ręce moje oddały ster odradzającego się państwa polskiego, postanowiłem sobie, jako zasadniczy, podstawowy cel moich rządów, zwołanie Sejmu Ustawodawczego do Warszawy. [...]

Wśród olbrzymiej zawieruchy, w której miliony ludzi rozstrzyga sprawy jedynie gwałtem i przemocą, dążyłem, by właśnie w naszej Ojczyźnie konieczne i nieuniknione tarcia społeczne były rozstrzygane w sposób jedynie demokratyczny: za pomocą praw, stanowionych przez wybrańców narodu.   

Starałem się osiągnąć swój cel jak najśpieszniej. Chciałem bowiem, by kładąc trwałe fundamenty pod swe odrodzenie, Polska wyprzedziła sąsiadów i w ten sposób stała się siłą przyciągającą, dając zapewnienie choćby nie najszybszego, lecz spokojnego i prawnego rozwoju.  [...]

Pomimo wszystkich przeszkód udało mi się zasadniczy cel mych rządów osiągnąć i zebrać w Warszawie pierwszy Sejm polski w warunkach spokojnych, nie przeszkadzających jego pracom.

Uważam, że po ukonstytuowaniu się rola moja jest skończona. Jestem szczęśliwy, że posłuszny swej żołnierskiej przysiędze i swemu przekonaniu – postawić mogę do dyspozycji Sejmowi swą władzę, którą dotąd w narodzie piastowałem.

Oświadczam niniejszym, że składam swój urząd Naczelnika Państwa w ręce Pana Marszałka Sejmu.

 

Marszałek Sejmu Trąmpczyński złożył oświadczenie, że na jego ręce wpłynął wniosek, podpisany przez stukilkudziesięciu posłów ze wszystkich klubów sejmowych. Wniosek w pierwszym artykule przyjmował do wiadomości, że Józef Piłsudski składa w ręce Sejmu urząd Naczelnika Państwa i wyraża Mu podziękowanie „za pełne trudów sprawowanie urzędu w służbie dla Ojczyzny”.

W artykule drugim posłowie proponują, aby Sejm powierzył dalsze sprawowanie urzędu Naczelnika Państwa Józefowi Piłsudskiemu „aż do ustawowego uchwalenia tej treści Konstytucji, która określi zasadniczo przepisy o organizacji naczelnych władz w Państwie Polskim”. Również w tym artykule były wymienione postanowienia określające władzę Sejmu i Naczelnika Państwa – czyli Mała Konstytucja. Sejm wniosek przyjął jednomyślnie. Ponownie głos zabrał Naczelnik Państwa Józef Piłsudski; powiedział m.in.: 

 

Głęboko wzruszony, dziękuję panom za ten zaszczyt i za tę uchwałę, którą ponownie powierzacie mi znowu władzę, przed chwilą w ręce wasze złożoną. Uważam to sobie, panowie, za wielką nagrodę za ciężką, nieraz bardzo ciężką pracę całego mego życia. [...]

Z chwilą więc, gdy udało mi się spełnić główne moje zadanie, jako naczelnika rządu: zwołać Sejm – miałem zamiar wszystkie swoje siły i całą swą energię poświecić jedynie i wyłącznie sprawom tym, które uważam dla siebie za najodpowiedniejsze – sprawom wojskowym. [...]

Ale, jako żołnierz, posłusznie stoję wobec postanowienia waszego, którzy reprezentujecie tutaj całą Ojczyznę. Przyjmuję ten urząd, który wy swym postanowieniem mnie oddajecie. [...]

Stworzyliśmy Polskę wolną i niepodległą, Polska tęskni do ostatniego słowa, które w tym testamencie stoi – do Polski istotnie zjednoczonej. Chcę wierzyć, że przy pomocy całego Sejmu uda się tej pracy, która wydaje się nieraz bardzo ciężka, z tryumfem i sławą dla Polski dokonać. Jeszcze raz dziękuję panom.

 

REŻIMOWA MAŁA KONSTYTUCJA

                                                                    

19 lutego 1947 roku Sejmu Ustawodawczego, który nie pochodził z wolnych wyborów; powstał w wyniku fałszerstw i terroru uchwalił Małą Konstytucję.

Więcej na temat konstytucji na stronie www.kpn.org.pl w dziale „Publicystyka” zakładka „Władysław Borowiec”, artykuł pt. Mała Konstytucja z 19 lutego 1947 roku.

 

ARMIA KRAJOWA

                                                                    

14 lutego 1942 roku, rozkazem Naczelnego Wodza Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, gen. Władysława Sikorskiego, Związek Walki Zbrojnej został przekształcony w Armię Krajową. Na czele AK stanął dotychczasowy Komendant Główny ZWZ, gen. Stefan Rowecki „Grot”. Celem generałów Władysława Sikorskiego i Kazimierza Sosnkowskiego było, aby w okupowanym kraju działała tylko jedna organizacja wojskowa, w pełni dyspozycyjna i podporządkowana ich rozkazom. Akcję scalenia prowadził z wielką energią gen. Stefan Rowecki, a po jego aresztowaniu gen. Tadeusz Komorowski, co oczywiście przyniosło rezultaty.

Po aresztowaniu Komendanta Głównego AK gen. Stefana Roweckiego przez Gestapo w dniu 30 czerwca 1943 roku, jego następcą został 17 lipca 1943 roku, awansowany do stopnia generała, Tadeusz Komorowski „Bór”.

Po upadku Powstania Warszawskiego 2 października 1944 roku gen. Tadeusz Komorowski „Bór” dostał się do niewoli niemieckiej. 21 grudnia 1944 roku Komendantem AK został gen. Leopold Okulicki „Niedźwiadek”.

Zimowa ofensywa sowiecka i następujące po niej aresztowania oraz wywózki żołnierzy podziemia w głąb ZSRR zmusiły Komendanta AK gen. L. Okulickiego do rozwiązania Armii Krajowej rozkazem z dnia 19 stycznia 1945 roku. Kadra oficerska miała dalej pozostawać w konspiracji.

Największymi operacjami militarnymi AK były akcja „Burza” i Powstanie Warszawskie.

 

OŚWIADCZENIE POLSKIEGO RZĄDU NA UCHODŹSTWIE

                                                                    

13 lutego 1945 roku Rząd Rzeczypospolitej Polskiej na uchodźstwie, podczas posiedzenia, w którym uczestniczył prezydent RP, wydał oświadczenie odrzucające uchwały Wielkiej Trójki powzięte w sprawie Polski dwa dni wcześniej na konferencji w Jałcie. Oświadczenie rządu londyńskiego było istotnie bezkompromisowe, tak w tonie, jak i w treści, a napisano w nim m.in.: „decyzje Konferencji Trzech zostały przygotowane i powzięte nie tylko bez udziału i upoważnienia rządu polskiego, ale i bez jego wiedzy”, co „stanowi niewątpliwie porzucenie litery i ducha Karty Atlantyckiej oraz prawa każdego narodu do wystąpienia w obronie własnych interesów”. Decyzje te „nie mogą być uznane przez rząd polski i nie mogą obowiązywać narodu polskiego”, natomiast narzucona Polsce tzw. linia Curzona została określona jako „nowy rozbiór Polski, tym razem dokonany przez sojuszników Polski”, a zamiar utworzenia „tymczasowego rządu polskiego jedności narodowej” jako zalegalizowanie „mieszania się Sowietów w wewnętrzne sprawy Polski”. Polski rząd podtrzymał gotowość „przyjaznego ułożenia stosunków z ZSRR i współdziałania w utworzeniu w Polsce rządu, który byłby prawdziwym wyrazem woli narodu polskiego”.         

Rada Ministrów skierowała apel do Polskich Sił Zbrojnych, wzywając ich do „zachowania spokoju, godności i solidarności oraz utrzymania braterstwa broni z żołnierzami Wielkiej Brytanii, Kanady, Stanów Zjednoczonych i Francji”.

 

STRAJK ŁÓDZKICH WŁÓKNIAREK

                                                                    

10 lutego 1971 roku doszło do strajku – tym razem zastrajkowały kobiety, łódzkie włókniarki. Sytuacja nie tylko w Łodzi, ale w całym kraju była napięta. Przytłaczająca większość Polaków żyła w trudnych warunkach materialnych, w tym także łódzkie włókniarki, które należały do grupy pracownic najniżej zarabiających. Protest objął 90 tys. pracowników z 32 zakładów. W mieście doszło do zamieszek, stłumionych przez ZOMO.      

 

Więcej na temat powstania na stronie www.kpn.org.pl w dziale „Publicystyka” zakładka „Władysław Borowiec”, artykuł pt. Strajk łódzkich włókniarek.

 

WEJŚCIE ORP ORŁA

                                                                    

10 lutego 1939 roku do portu wojennego w Gdyni po raz pierwszy zawinął okręt podwodny ORP „Orzeł”. Okręt został zbudowany w holenderskiej stoczni na zamówienie Polskiej Marynarki Wojennej i wszedł w skład Dywizjonu Okrętów Podwodnych. We wrześniu 1939 roku uczestniczył w obronie polskiego wybrzeża. Po brawurowej ucieczce z Tallina i przedarciu się na zachód kontynuował służbę u boku Royal Navy aż do tajemniczego zaginięcia. ORP „Orzeł” prawdopodobnie zaginął pomiędzy 23 ma­ja a 8 czerw­ca 1940 roku na Morzu Pół­noc­nym. Naj­bar­dziej praw­do­po­dob­ne wy­da­ją się trzy ewen­tu­al­no­ści. Pierw­sza z nich to dzień 29 maja, gdy nie­miec­kie radio po­da­ło wia­do­mość o tre­ści: „Na środ­ku Morza Pół­noc­ne­go bez­po­śred­nim tra­fie­niem bombą lot­ni­czą zo­stał za­to­pio­ny jeden nie­przy­ja­ciel­ski okręt pod­wod­ny”. W tym dniu „Orzeł” rze­czy­wi­ście prze­by­wał w re­jo­nie środ­ko­wej czę­ści Morza Pół­noc­ne­go. Dru­gim moż­li­wym sce­na­riu­szem jest za­to­nię­cie okrę­tu z po­wo­du wpłynię­cia na minę. W cza­sie wojny na Morzu Pół­noc­nym znaj­do­wa­ły się za­rów­no bry­tyj­skie, jak i nie­miec­kie pola mi­no­we. Trasa „Orła” w rejon pa­tro­lu prowadziła przez dwa pola minowe. O tych polach minowych mógł nie wiedzieć dowódca OPR „Orzeł” ka­pi­tan Jan Gru­dziń­ski. Trze­cią przy­czy­ną ka­ta­stro­fy mógł być wy­pa­dek. Nie­szczę­śli­we wy­pa­dki mogą wy­da­rzyć się nie tylko w cza­sie wojny. W przypadku „Orła” wy­pa­dek mógł na­stą­pić w wy­ni­ku wy­bu­chu tor­pe­dy czy nie­pra­wi­dło­we­go ma­new­ru za­nu­rza­nia lub wy­nu­rza­nia okrę­tu. Na po­kła­dzie „Orła” 15 kwiet­nia do­szło do awa­rii od­wietrz­ni­ka.

 

OTWARCIE SEJMU USTAWODAWCZEGO

                                                                    

10 lutego 1919 roku w gmachu byłego rosyjskiego Instytutu Maryjnego przy ul. Wiejskiej w Warszawie rozpoczęło się pierwsze historyczne posiedzenie Sejmu Ustawodawczego. Dzień ten, dekretem z 7 lutego 1919 roku, ogłoszono jako święto narodowe. Pierwsze posiedzenie miało charakter uroczysty. O godzinie 12.00 na trybunę marszałkowską wszedł Tymczasowy Naczelnik Państwa Józef Piłsudski, który powiedział m.in.:

 

„Panowie posłowie!

 Półtora wieku walk, krwawych nieraz i ofiarnych, znalazło swój tryumf w dniu dzisiejszym. Półtora wieku marzeń o wolnej Polsce czekało swego ziszczenia w obecnej chwili. Dzisiaj mamy wielkie święto narodu, święto radości po długiej ciężkiej nocy cierpień.

W tej godzinie wielkiego serc polskich bicia czuję się szczęśliwy, że przypadł mi zaszczyt otwarcia Sejmu polskiego, który znowu będzie domu swego ojczystego jedynym panem i gospodarzem. 

Radość dnia dzisiejszego byłaby stokroć większa, gdyby nie troska, że zbieracie się w chwili niezwykle ciężkiej. Po długiej, nieszczęsnej wojnie świat cały, a z nim i Polska czekają z tęsknotą upragnionego pokoju. Tęsknota ta dziś ziścić się nie może. Synowie Ojczyzny muszą iść, by bronić granic i zabezpieczyć Polsce swobodny rozwój.

Sąsiedzi nasi, z którymi pragnęliśmy żyć w pokoju i zgodzie, nie chcą zapomnieć o wielkiej słabości Polski, która tak długo stała otworem dla najazdów i była ofiarą narzucenia jej obcej woli przemocą i siłą.  [...]

Obdarzeni dziś zaufaniem narodu, dać mu macie podstawy dla jego niepodległego życia w postaci prawa konstytucyjnego Rzeczypospolitej Polskiej. Na tej podstawie utworzycie rząd, oparty o prawa, przez wyborców narodu ustanowione. Prawa, przez was uchwalone, będą początkiem nowego życia wolnej i zjednoczonej Ojczyzny.   

Polska, otoczona zewsząd przez wrogów, musi posiadać armię, która by mogła sprostać swym ciężkim zadaniom. Macie poprzeć i rozwinąć rozpoczętą budowę wojska, tak, by Ojczyzna, zasłonięta piersiami żołnierza, mogła się czuć bezpieczną i przeświadczoną, że honoru jej i praw broni silna i dobrze wyposażona armia.

Wreszcie zwrócicie panowie niechybnie baczną uwagę na niedomagania naszego życia gospodarczego, upośledzonego przez gospodarkę obcych i zrujnowanego silnie przez wojnę i okupację. W tej dziedzinie należyte uregulowania spraw znajdującego się w upadku przemysłu i niezbędnych reform agrarnych w duchu postępu i wielkiej demokracji Zachodu stworzy zdrowe podstawy dla siły duchowej narodu i da trwałe podłoże dla budowy jego przyszłości.

Życzę panom powodzenia w ich trudnej i odpowiedzialnej pracy, ogłaszam pierwszy Sejm wolnej i zjednoczonej Rzeczypospolitej Polskiej za otwarty i powołuję najstarszego z panów posła Ferdynanda Radziwiłła do objęcia tymczasowego przewodnictwa.

 

HANIEBNA ZMIANA W KONSTYTUCJI PRL

                                                                    

10 lutego 1976 roku Sejm PRL, przy jednym głosie wstrzymującym się przewodniczącego Koła „Znak” Stanisława Stommy, uchwalił zmiany w konstytucji. Ponad jedna trzecia całości dotychczasowego tekstu została zmieniona. Zmiany dotyczyły trzech kategorii spraw:

„ogólnych założeń ustroju politycznego, problemów praw i wolności oraz obowiązków obywatelskich, kwestii związanych z funkcjonowaniem różnych szczebli aparatu politycznego”. Ekipa partyjno-rządowa pragnęła w ten sposób umocnić swoją pozycję na drodze konstytucyjnej. Poprawki głosiły, że Polska jest ściśle związana z ZSRR niepodważalnym sojuszem, i że PZPR pełni rolę „kierowniczej siły narodu”. Zwolennicy ustroju, w którym łamano prawo i naciągano je do własnych potrzeb, szukali gwarancji swoich dalszych rządów poprzez zmianę konstytucji. 

Zmiana w konstytucji z dnia 10 lutego 1976 roku była jedną z najbardziej haniebnych zmian w całym okresie PRL.

 

PLAN POWSTANIA POWSZECHNEGO

                                                                    

5 lutego 1941 roku Komendant Związku Walki Zbrojnej, generał Stefan Rowecki „Rakonia” sporządził raport, w którym sprecyzował plan powstania powszechnego przeciwko okupantowi niemieckiemu. W raporcie czytamy m.in.:

„Czynne nasze wystąpienie przeciw Niemcom może mieć miejsce w jednym tylko wypadku, gdy naród niemiecki pod wpływem klęsk militarnych, głodu i agitacji załamie się, zdemoralizowane i pozbawione widoków zwycięstwa wojsko, łamiąc dyscyplinę, zacznie porzucać swe posterunki i dążyć do domów i rodzin. Wszystkie próby podjęcia akcji przeciw pełnowartościowemu wojsku [...] byłyby niezawodnie utopione we krwi [...]”.

 

DRUGIE SPOTKANIE WIELKIEJ TRÓJKI

                                                                    

4 lutego 1945 roku rozpoczęło się drugie w tym samym składzie spotkanie Wielkiej Trójki (Winston Churchill, Franklin D. Roosevelt, Józef Stalin) w Jałcie na Krymie, czyli na terytorium ZSRR. Konferencja jałtańska trwała od 4 do 11 lutego 1945 roku. Miała ona decydujące znaczenie dla powojennego kształtu świata i ostatecznie przypieczętowała losy Polski. Na życzenie Stalina uzgodniono, że polską granicę stanowić będzie tzw. linia Curzona, natomiast Lwów pozostanie po stronie sowieckiej. Przebieg granicy zachodniej nie został ostatecznie dokładnie ustalony, decyzja o tym miała zapaść na przyszłej konferencji pokojowej. Tak więc na konferencji krymskiej w kwestii terytorialnej potwierdzone zostały tylko ostatecznie ustalenia z Teheranu.

Drugim punktem dyskusji w sprawie polskiej był przyszły rząd. W czasie trwania jałtańskiej konferencji istniały dwa rządy polskie, które się nawzajem nie uznawały. Pierwszy to rząd Rzeczypospolitej Polskiej w Londynie z Tomaszem Arciszewskim na czele, drugi to rząd działający na terenach Polski zajętych przez Armię Czerwoną, tzw. Rząd Tymczasowy Rzeczpospolitej Polskiej z Edwardem Osóbką-Morawskim na czele.

 

ZWYCIĘSKA BITWA POD WĘGROWEM

                                                                    

3 lutego 1863 roku podczas Powstania Styczniowego powstańcze oddziały dowodzone przez Władysława Jabłonowskiego i Jana Matlińskiego stoczyły z wojskami rosyjskimi bitwę pod Węgrowem. W czasie bitwy powstańcy kosynierzy przeprowadzili heroiczny atak na rosyjskie działa. Powstańczy atak został nazwany Polskimi Termopilami, a jeden z naocznych świadków napisał m. in.: „zdawało się, iż bohaterowie spod Racławic zmartwychwstali w Węgrowie”.

 

KORONACJA POGROMCY TURKÓW I TATARÓW

                                                                    

2 lutego 1676 roku w wawelskiej katedrze odbyła się koronacja Jana III Sobieskiego i jego małżonki Marii Kazimiery. Ceremonię tę o trzy dni poprzedził triumfalny wjazd monarchy, okrytego sławą zwycięskiego wodza, do Krakowa. Królewską parę koronował prymas Polski Andrzej Olszowski w obecności arcybiskupa lwowskiego Wojciecha Korycińskiego, biskupów oraz wielu senatorów. 

Jan III nazywany był Pogromcą Tatarów i Turków, a także Lwem Lechistanu.

 

KAT WARSZAWY ZLIKWIDOWANY

                                                                    

1 lutego 1944 roku, z rozkazu Kierownictwa Walki Podziemnej, oddział specjalny Kedywu KG AK „Pegaz” zlikwidował w zamachu dowódcę SS i policji na dystrykt warszawski Franza Kutscherę, nazywanego „katem Warszawy”. Ta miła wiadomość o brawurowej akcji obiegła nieomal cały świat. „Gazeta Polska” wychodząca w Jerozolimie na pierwszej stronie zamieściła m.in. taką informację: „Wyrok na Kutscherze jest ostrzeżeniem dla wszystkich oprawców, którzy popełniają zbrodnie w Polsce, bez względu na to, jakie zajmują stanowiska”.

 

PZPR DO LAMUSA HISTORII

                                                                    

29 stycznia 1990 roku w Sali Kongresowej Pałacu Kultury i Nauki zakończyły się obrady ostatniego już, XI Zjazdu Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. W ostatnim dniu zjazdu ostatni I sekretarz KC PZPR Mieczysław Rakowski powiedział m.in.:

„(...) Przyjęliśmy uchwałę o zakończeniu partii, która, moim zdaniem, niezależnie od tego wszystkiego, co było powiedziane o niej, co ja wczoraj powiedziałem, odegrała wielką historyczną rolę, czy się to komuś podoba czy nie, w życiu narodu polskiego, co więcej wrosła w jego świadomość. I dziś kończąc, żegnając się z nią, wcale nie uważam, że kładziemy ją do trumny, tylko zamykamy pewien rozdział w historii, pogmatwanego wprawdzie, ale także bogatego w twórcze osiągnięcia polskiego rewolucyjnego ruchu robotniczego. Wiele złego powiedziano o tej partii, ale ja sądzę, że godność i uczciwość ludzka powinna nas chronić od wydawania o niej sądów tylko negatywnych albo też wydawania sądów potępieńczych. Poczekajmy jeszcze, co powie historia o tej partii. Jest tu wielu historyków na sali i dobrze wiedzą, jak zawiłe są losy rewolucji, jak każda z nich obfituje w dramaty. I sądzę, że być może że gdzieś 30, 40 lat po rewolucji francuskiej, grono Jakobinów też dochodziło do wniosku, że nie udało się to, co zamierzali. No a dzisiaj chyba nikt nie wydaje jednoznacznych potępieńczych sądów o Jakobinach. Ja apeluję po prostu o to, by nie znęcać się nad PZPR, bo jest to znęcanie się nad swoim życiem. Ja chciałbym, mówiłem raczej na różnych spotkaniach, że powstała taka przedziwna sytuacja, że sami siebie nie lubimy. Nie lubimy tej partii, już tej byłej partii. Otóż chciałoby się chodzić jednak z podniesioną głową. Ogłaszam zakończenie obrad XI Zjazdu Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Proszę o powstanie towarzyszy, towarzyszek i towarzyszy. Sztandar Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczejwyprowadzić (...)” 

Nasuwa się pytanie, jedno pytanie – ile ta partia pochłonęła ludzkich istot?

Po samorozwiązaniu się PZPR część jej członków postanowiła walczyć o władzę, już w wolnej wielopartyjnej (pluralistycznej) demokratycznej i niepodległej Polsce, pod szyldem socjaldemokracji. Idea dyktatury proletariatu i gospodarki opartej o pseudo wspólną własność odeszła do historycznego lamusa.

 

PIERWSZE WYBORY W RP

                                                                    

 26 stycznia 1919 roku na obszarach dawnego Królestwa Polskiego i Galicji Zachodniej odbyły się pierwsze po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w listopadzie 1918 roku wybory do Sejmu Ustawodawczego. Była to duża zasługa Tymczasowego Naczelnika Państwa Józefa Piłsudskiego. 26 stycznia 1919 roku wybrano 296 posłów. Z terenów, na których nie można było przeprowadzić wyborów, zdecydowano się bez wyborów uznać posłów Polaków – członków parlamentów państw zaborczych. Na terenach, na których jeszcze toczyły się działania wojenne, przeprowadzono wybory w terminie późniejszym. W nowo powstałym państwie polskim od podstaw były budowane nowe struktury państwowe, a mimo to wybory zostały przeprowadzone 77 dni po przybyciu Piłsudskiego z Magdeburga do Warszawy (10 listopada 1918 roku). Po raz pierwszy kobiety w Polsce uzyskały prawo wyborcze.

 

POWSTANIE STYCZNIOWE

 

W nocy z 22 na 23 styczna 1863 roku rozpoczęło się Powstanie Styczniowe. Przeciwko ponad 100-tysiecznej armii rosyjskiej okupującej Królestwo Polskie wystąpiły naprędce zorganizowane polskie oddziały powstańcze. Szli młodzi i starzy, by walczyć o wolność. Żegnały ich żony, matki, córki….

 Więcej na temat powstania na stronie www.kpn.org.pl w dziale „Publicystyka” zakładka „Władysław Borowiec”, artykuł pt. Powstanie Styczniowe 1863 – 1864  

 

ROZKAZ W ROCZNICĘ POWSTANIA STYCZNIOWEGO

 

21 stycznia 1919 roku Naczelny Wódz Józef Piłsudski wydał rozkaz poświęcony weteranom Powstania Styczniowego. W jego treści napisał:

 „Żołnierze!

Pięćdziesiąt lat temu ojcowie nasi rozpoczęli walkę o niepodległość Ojczyzny. Szli nie w lśniących mundurach, lecz w łachmanach i boso, nie w przepychu techniki, lecz z strzelbami myśliwskimi i kosami na armaty i karabiny. Prowadzili wojnę rok cały, pozostając, jako żołnierze, niedoścignionym ideałem zapału, ofiarności i trwania w nierównej walce, w warunkach fizycznych jak najcięższych.

Przegrali wojnę i po ich klęsce niewola wciskać się poczęła do dusz polskich, czyniąc z Polaków nie niewolników z musu, lecz nieledwie z własnej chęci, szukających poprawy losu przez protekcję u swych panów rozbiorców i w ogóle obcych. Jako żołnierze i obrońcy Ojczyzny, zostali w Polsce usunięci przez swych współczesnych gdzieś w kąt daleki, jako rzecz, o której zapomnieć należy.      

Dla nas, żołnierzy wolnej Polski, powstańcy 1863 r. są i pozostaną ostatnimi żołnierzami Polski, walczącej o swą swobodę, pozostaną wzorem wielu cnót żołnierskich, które naśladować będziemy.

Dla uczenia ich i upamiętnienia 1863 r. w szeregach armii polskiej, wydałem rozkaz zaliczenia do szeregów wojska wszystkich weteranów 1863 r. z prawem noszenia munduru wojsk polskich w dni uroczyste. Witam ich tym rozkazem, jako naszych Ojców i Kolegów.

Rozkaz przeczytać przed frontem kompanij, szwadronów, bateryj i zakładów.

 

Belweder, dnia 21 stycznia 1919 r.

Wódz Naczelny   

Józef Piłsudski"  

 

PIERWSZE WYBORY

                                                                    

Pierwsze wybory po II Wojnie Światowej odbyły się dopiero 19 stycznia 1947 roku. Należy w tym miejscu przypomnieć, że po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w listopadzie 1918 roku Tymczasowy Naczelnik Państwa Józef Piłsudski bardzo szybko zorganizował wybory do Sejmu. W nowo powstałym państwie polskim od podstaw były budowane nowe struktury państwowe, a mimo to wybory zostały przygotowane w ciągu trzech miesięcy. Odbyły się one już 26 stycznia 1919 roku, a Sejm odrodzonej Rzeczypospolitej zebrał się w dniu 10 lutego. Gdyby Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej miał zorganizować wybory w trzy miesiące, to powinny się one odbyć na przełomie września i października 1945 roku. Wybory do Sejmu Ustawodawczego w 1947 roku były sfałszowane przez aparat milicyjny Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego podporządkowany Polskiej Partii Robotniczej, przy bezpośrednim udziale funkcjonariuszy Narodnowo Komissariata Wnutriennich Dieł (Ludowego Komisariatu Spraw Wewnętrznych), metodami wypróbowanymi we wcześniejszym referendum 30 czerwca 1946 roku. Wybory do SU z 19 stycznia 1947 roku były istotnym wydarzeniem na drodze budowania systemu totalitarnego w Polsce. Kampania wyborcza prowadzona pod znakiem terroru oraz sfałszowane wyniki kończyły okres nadziei związanych z osobą Stanisława Mikołajczyka.  Komuniści odnieśli zwycięstwo nie tyle nad polityczną opozycją, ile nad społeczeństwem.

 

Więcej na temat wyborów na stronie www.kpn.org.pl w dziale „Publicystyka” zakładka „Władysław Borowiec”, artykuł pt. Wybory 19 stycznia 1947 roku.

 

ROZKAZ GENERAŁA LEOPOLDA OKULICKIEGO

                                                                    

19 stycznia 1945 roku Komendant Główny AK gen. Leopold Okulicki „Niedźwiadek” wydał rozkaz rozwiązujący AK. W rozkazie napisał m.in.: 

„Postępująca szybko ofensywa sowiecka doprowadzić może do zajęcia w krótkim czasie całej Polski przez Armię Czerwoną. Nie jest to jednak zwycięstwo w słusznej sprawie, o którą walczymy od roku 1939. W istocie bowiem – mimo stwarzanych pozorów wolności – oznacza to zmianę jednej okupacji na drugą, przeprowadzoną pod przykrywką Tymczasowego Rządu Lubelskiego, bezwolnego narzędzia w rękach rosyjskich.

Żołnierze! Od 1 września 1939 roku Naród Polski prowadzi ciężką i ofiarną walkę o jedną Sprawę, dla której warto żyć i umierać, o swą wolność i wolność człowieka w niepodległym Państwie. [...] Obecne zwycięstwo sowieckie nie kończy wojny. Nie wolno nam ani na chwilę tracić wiary, że wojna ta skończyć się może jedynie zwycięstwem słusznej Sprawy, tryumfem dobra nad złem, wolności nad niewolnictwem.

Żołnierze Armii Krajowej! Daję Wam ostatni rozkaz. Dalszą swą pracę i działalność prowadźcie w duchu odzyskania pełnej niepodległości Państwa i ochrony ludności polskiej przed zagładą. Starajcie się być przewodnikami Narodu i realizatorami niepodległego Państwa Polskiego. W tym działaniu każdy z Was musi być dla siebie dowódcą. W przekonaniu, że rozkaz ten spełnicie, że zostaniecie na zawsze wierni tylko Polsce oraz by Wam ułatwić dalszą pracę – z upoważnienia Pana Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zwalniam Was z przysięgi i rozwiązuję szeregi AK”.

 

WEJŚCIE DO WARSZAWY

                                                                    

17 stycznia 1945 roku do zniszczonej Warszawy weszły oddziały1. Frontu Białoruskiego Armii Czerwonej oraz 1. Armii Wojska Polskiego, nazwanej Ludowym Wojskiem Polskim. Gdyby wojska sowieckie wkroczyły do Warszawy kilka miesięcy wcześniej, to Warszawa nie byłaby tak zniszczona. Józef Stalin dał cichą zgodę Hitlerowi na zniszczenie Warszawy po kapitulacji Powstania Warszawskiego.

1 lutego 1945 roku Prezydium Krajowej Rady Narodowej oraz Rząd Tymczasowy Rzeczypospolitej Polskiej Edwarda Osóbki-Morawskiego przeniosły się do zniszczonej Warszawy.

 

Z „BIULETYNU INFORMACYJNEGO”

                                                                    

15 stycznia 1942 roku w warszawskim „Biuletynie Informacyjnym” ukazał się artykuł pt. „Spadochroniarze”. Autor napisał m.in., że „z Rosją Sowiecką jesteśmy w sojuszu przeciwniemieckim. Ale mamy odrazę do totalitaryzmu komunistycznego, do nędzy, jaką on z sobą niesie, do zaniku kultury, jaka mu towarzyszy. Zresztą – argumentów przeciwkomunistycznych nie brak żadnemu z nas po tym, co wiemy o komunizmie okupującym wschodnią część Polski w latach 1939 – 1941”.

 

PIERWSZY POLSKI KRĄŻOWNIK

                                                                    

15 stycznia 1943 roku w Birkenhead, w Wielkiej Brytanii została podniesiona bandera Rzeczypospolitej Polskiej na krążowniku ORP „Dragon”. Krążownik w czasie remontu został przekazany Polskiej Marynarce Wojennej przez Brytyjczyków. ORP „Dragon” był pierwszym  polskim krążownikiem w czasie II wojny światowej. 

Pod koniec 1941 roku szef kierownictwa Marynarki Wojennej, wiceadmirał Jerzy Świrski zwrócił się do Royal Navy o wydzierżawienie krążownika. Wiceadmirał Świrski chciał podnieś rangę Polskiej Marynarki Wojennej. Anglicy początkowo odmówili, motywując to brakiem doświadczenia polskich załóg w obsłudze jednostek tego typu. W lipcu 1942 roku Brytyjczycy w końcu przychylili się do prośby strony polskiej i lekki krążownik został wydzierżawiony PMW.

 

RADA JEDNOŚCI NARODOWEJ

                                                                    

9 stycznia 1944 roku w okupowanej przez Niemców Warszawie powstała konspiracyjna Rada Jedności Narodowej. RJN była zalążkiem parlamentu Polskiego Państwa Podziemnego.

„Dekret Prezydenta RP z dnia 1 września 1942 roku o tymczasowej organizacji władz na ziemiach Rzeczypospolitej” stwierdzał:

1. Powołuje się Radę Jedności Narodowej jako organ doradczy i opiniodawczy Delegata Rządu.

2. Rada składa się co najmniej z 9, najwyżej z 15 członków, delegowanych do Rady przez Polityczny Komitet Porozumiewawczy na czas jej istnienia. Skład Rady zatwierdza Rada Ministrów uchwałą podaną do wiadomości Delegata Rządu i ogłoszoną w Dzienniku Ustaw po objęciu przez niego jawnej władzy”.  

Miał to być organ polityczny wspierający Delegata Rządu na Kraj, przewidziany do powołania dopiero na końcowy okres okupacji niemieckiej. W tym okresie miały się również ujawnić instytucje Polskiego Państwa Podziemnego. Regulamin RJN został przyjęty dopiero 12 marca 1944 roku, a 15 marca została powołana Komisja Główna i uchwalona deklaracja programowa pt. „O co walczy Naród Polski”.

 

ORĘDZIE THOMASA WOODROWA WILSONA

                                                                    

8 stycznia 1918 roku prezydent Stanów Zjednoczonych Thomas Woodrow Wilson przedstawił w Kongresie amerykańskim 14-punktowy program zawarcia pokoju światowego. Punkt 13 programu prezydenta brzmiał:

„Powinno być utworzone Państwo Polskie, które winno obejmować terytoria zamieszkałe bezpośrednio przez bezsprzecznie ludność polską, mieć zapewniony wolny i bezpieczny dostęp do morza, a którego niezawisłość polityczną i gospodarczą oraz integralność terytorialną należy zagwarantować paktem międzynarodowym”.

Prezydent Wilson po raz pierwszy zajął stanowisko w orędziu już 22 stycznia 1917 roku, stwierdzając wówczas, że jednym z warunków pokoju na świecie jest odbudowanie „Polski zjednoczonej, samodzielnej, niepodległej, z dostępem do morza”.

 

PROCES CZŁONKÓW WOLNOŚĆ I NIEZAWISŁOŚĆ

                                                                    

4 stycznia 1947 roku przed warszawskim sądem rozpoczął się pokazowy proces 10 członków Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość. Na ławie oskarżonych zasiadł m.in. płk Jan Rzepecki, który został skazany na osiem lat więzienia. Sąd wymierzył pozostałym oskarżonym od dwóch do dwunastu lat wiezienia. Sąd skazał cichociemnego Mariana Gołębiewskiego na karę śmierci, ale po kilku dniach została ona zamieniona na karę dożywotniego więzienia. Był to pierwszy z dużych procesów politycznych, poprzedzających wybory do Sejmu.

 

SOWIECI PO RAZ DRUGI PRZEKRACZAJĄ GRANICĘ

                                                                    

W nocy z 3 na 4 stycznia 1944 roku, w okolicy Rokitna na Wołyniu, Armia Czerwona przekroczyła po raz drugi granicę polsko-sowiecką z 1939 roku (po raz pierwszy przekroczyła ją 17 września 1939 roku). Sześć miesięcy później Armia Czerwona była już na linii Bugu, która w przyszłości, zgodnie z ustaleniami konferencji w Jałcie (4 –11 lutego 1945 roku), miała być nową wschodnią granicą Polski. Wraz z Armią Czerwoną do Polski wkroczył sowiecki porządek.

Sejm Ustawodawczy wybrany 19 stycznia 1947 roku w sfałszowanych przez komunistów wyborach przyjął 22 lipca 1952 roku konstytucję, której ostateczny kształt nadał Józef Stalin. Konstytucja wprowadziła nową nazwę państwa – Polska Rzeczpospolita Ludowa. Umownie mówiło się „Polska ludowa”.

 

ODEJŚCIE ROMANA DMOWSKIEGO

                                                                    

2 stycznia 1939 roku w Drozdowie, w wieku 74 lat zmarł przywódca Narodowej Demokracji Roman Dmowski. W 1905 roku wystąpił przeciw kierowanej przez socjalistów rewolucji. Wybrany do rosyjskiej Dumy, bronił polskiej autonomii, przy jednoczesnym forsowaniu konieczności oparcia polityki polskiej na Rosji, a przeciw Niemcom. W czasie I wojny światowej prowadził z przedstawicielami państw Zachodnich akcję dyplomatyczną na rzecz niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej. Dmowski zabiegał u władz Republiki Francuskiej o utworzenie Armii Polskiej we Francji. Powołał Komitet Narodowy Polski, który został uznany przez państwa Ententy za oficjalną reprezentację Narodu Polskiego. Już od rozpoczęcia konferencji pokojowej w Paryżu w 1919 roku był delegatem Polski na tę konferencję. Uporczywie domagał się uzyskania przez Polskę ziem zaboru pruskiego oraz Śląska i Mazur. Wspólnie z Ignacym Paderewskim podpisał traktat wersalski. W czasie wojny polsko-bolszewickiej był członkiem Rady Obrony Państwa. W okresie międzywojennym kontynuował pracę pisarską.

 

 

archiwum wydarzeń >>>   2013 / 2014 / 2015 / 2016